onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Przemek Majewski

Nie lada wyzwanie czeka boksującego w kategorii średniej Przemka Majewskiego (16-0, 11 KO) w kolejnym, zaplanowanym na 11 czerwca, pojedynku. Rywalem Polaka będzie doświadczony w bojach z zawodnikami ścisłej światowej czołówki Alex Bunema (31-8-2, 17 KO), zaś stawką potyczki, która uświetni galę boksu w Southaven w stanie Mississippi, cenione przez komitety rankingowe mistrzowskie pasy IBF International i WBO NABO.

35-letni Alex Bunema w swojej trwającej od 1996 roku bogatej karierze zawodowej mierzył się z takimi gwiazdami ringów jak Jermain Taylor, Roman Karmazin czy Sergio Martinez. W ostatnim występie, w minioną środę, reprezentant Kongo uległ na punkty irlandzkiej nadziei wagi średniej Andy'emu Lee.

Promowany przez grupę Global Boxing Majewski po raz ostatni boksował w kwietniu, stopując już w pierwszej rundzie Allena Medinę. Łącznie popularny "The Machine" stoczył 16 walk, wszystkie wygrał, z czego 11 przez nokaut. Bilans Bunemy to 31 zwycięstw (17 przez nokaut), 8 porażek i 2 remisy.{jcomments on}

Add a comment

Prezentujemy materiał video z treningu Przemka Majewskiego (16-0, 11 KO) - niepokonanego pięściarza Global Boxing Promotions, sklasyfikowanemu aktualnie na 39. pozycji światowego rankingu WBC kategorii super średniej.

{vimeo}22637419{/vimeo}{jcomments on}

Add a comment

Majewski Łaszczyk

Zawodnicy Global Boxing Promotions - Kamil Łaszczyk (2-0, 2 KO) i Przemek "The Machine" Majewski (15-0, 10 KO) wystąpią w najbliższy piątek 1 kwietnia na gali "Unfinished Business" w Filadelfii, organizowanej przez KEA Boxing.

Rywalem Majewskiego będzie pochodzący z Denver, Colorado Amerykanin Allen Medina (8-18, 1 KO). - Bardzo się cieszę, że już w piątek mogę walczyć w Filadelfii - mówi Przemek. - Od ostatniej walki, 9 grudnia, nie miałem zbyt długiej przerwy w treningach. Kontuzja łuku brwiowego powstrzymywała mnie tylko przez pewien czas od sparingów, ale wykorzystałem ten okres na pracę nad elementami technicznymi i obroną. Przez cały styczeń i początek lutego trenowałem razem z Adamem Kownackim w Atlantic City. Każdy dzień zaczynaliśmy od biegu połączonego z treningiem siłowym, dwa poranki w tygodniu spędzaliśmy na basenie. Wieczorami oczywiście treningi bokserskie. W połowie lutego dowiedziałem się, że moja kolejna walka zaplanowana jest już na kwiecień, co jeszcze bardziej zmotywowało mnie do ciężkiej pracy.

- Jako zawodowy bokser nigdy jeszcze nie walczyłem w Filadelfii, ale większość moich amatorskich potyczek, między innymi tych w turnieju Golden Gloves, stoczyłem właśnie w tym mieście - dodaje Majewski. "Czuję się świetnie przygotowany, fizycznie i mentalnie. Nie mogę się doczekać piątku.

Łaszczyk spotka się w ringu z Portorykańczykiem Javierem Ramosem (2-5, 0 KO). Dla Kamila będzie to trzeci zawodowy pojedynek i jednocześnie ostatni przed jego powrotem do Polski z 2-miesięcznego obozu w Global Boxing Gym w New Jersey. - Cieszę się, że mogę kolejny raz walczyć w USA. Trenowałem ciężko przez ostatnie dwa miesiące, w tym czasie stoczyłem już dwie walki zawodowe. Chcę wygrać kolejną, nieważne czy przed czasem, czy na punkty - mówi Kamil. - Niewiele wiem o swoim przeciwniku, znam tylko jego rekord. Przegrał 5 walk, ale ma dużo większe doświadczenie na zawodowym ringu niż ja, dlatego nie mogę założyć, że będzie łatwo. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie po mojej myśli i wrócę do kraju z rekordem 3-0.

Bilety na galę w cenach $100 (VIP), $65 i $45 dostępne są do nabycia na www.keaboxing.com lub pod numerem 267-687-7560. Drzwi otwarte od 7:30PM, pierwsza walka zaplanowana jest na 8:00PM.

Add a comment

Czytaj więcej...

MajewskiPrzemek Majewski (15-0, 10 KO) jest lubiany  przez kibiców nie tylko za to, że zostawia zawsze serce na ringu. Poza ringiem to "równiacha",  który nigdy nie odmówi autografu czy zdjęcia swoim fanom.  Dlatego podwójna szkoda, że - wbrew zapowiedziom samego Tomka Adamka (43-1, 28 KO) - nie zobaczymy go na gali 9 kwietnia podczas której "Góral" walczyć będzie z Kevinem McBride (35-8-1, 29 KO).  Zapytałem dlaczego, dwie główne strony - promotora Majewskiego, Mariusza Kołodzieja oraz promotora gali, szefową Main Events - Kathy Duva. Okazało się, że poszło nie tylko o pieniądze.

Stanowisko Duvy było jednoznaczne - i krótkie: - Nie proponowaliśmy walki na wieczorze 9 kwietnia Majewskiemu, chociaż to bardzo miły chłopak, walczący w stylu podobającym się kibicom. Main Events  bardzo rzadko ma w zwyczaju odstępować miejsca na swoich galach zawodnikom mającym kontrakty z innymi promotorami. Z chyba oczywistych powodów... - mówi Duva, dodając, że nie jest to chyba żaden wielki problem.

Nieco inaczej podchodzi do sprawy Mariusz Kołodziej, promotor Majewskiego oraz prezydent Global Boxing Promotions: - Pani Duva nie miała problemu brać moich pieniędzy jako sponsora walk Tomka Adamka. A byłem głównym  sponsorem od walki Tomka z Bobby Gunnem - mówi Kołodziej. - Nie chcę, żebym mój  pięściarz walczył za pół darmo, a konflikt zaczął się juz kiedy Przemek bił się z Eddie Caminero. Dobra, krwawa walka, a tu się okazało, że Majewski dostanie połowę wyznaczonej sumy. Nie mogłem porozumieć się z Duvą, poprosiłem o pomoc Zyggiego Rozalskiego, który stanął na wysokości zadania i sprawę załatwił. Teraz też miałem  OK od Tomka i Zyggiego na walkę Przemka, ale  Duva nie chciała o tym słyszeć. Jak zadzwoniłem do niej, to zapytała wprost jak "śmiem organizować walki w jej mieście". Chodziło oczywiście o ostatnia walkę Mariusza Wacha z Jonathanem Hagglerem w Newarku. Już wtedy wiedziałem o co naprawdę w tym wszystkim chodzi. Nie chcąc znowu zawracać głowy ani Zyggiemu ani Tomkowi, po prostu wycofałem Majewskiego z gali 9 kwietnia, bo za drobne ktoś poświęcający tyle życia boksowi co Przemek nie będzie dla mnie pracował. Ja się w takie przepychanki lokalne z Main Events nie będę wdawał, bo mam inne, większe plany. Majewskiego kariery to nie zatrzyma - zawalczy w maju, na wspólnej gali z Wachem. Oczywiście na Wschodnim Wybrzeżu...

Add a comment

Czytaj więcej...

Majewski Adamek- Właśnie się dogadałem z Tomkiem Adamkiem i Zyggim Rozalskim. Chciałbym poinformować, że na  gali Tomka  9 kwietnia w Prudential Center w Newarku walczyć także będzie bardzo dobrze znany polonijnym kibicom Przemek Majewski - poinformował Mariusz Kołodziej, właściciel Global Boxing Promotions oraz  promotor Przemka Majewskiego (15-0, 10 KO).

- Walka odbędzie się o pas WBO Azja/Pacyfik, a nazwisko rywala poznamy już wkrótce - mówi Kołodziej, który promuje także najbliższą walkę Mariusza Wacha (23-0, 11 KO) z Jonathanem Hagglerem (23-3, 18 KO), 19 lutego w Essex County College w Newarku.

Dla Mariusza Kołodzieja, największym - jak na razie - sprawdzianem  w nowej roli będzie walka Mariusza Wacha. - Oczywiście prawda o bokserze wychodzi zawsze w ringu, ale do tej pory jestem bardzo zbudowany tym, co Michael Moorer potrafił zrobić z Mariuszem - mówi Kołodziej. - Pomaga amerykańska dyscyplina pracy, widziałem to już podczas mojego wizyty w Memphis. Mariusz przykłada wielką wagę do odżywiania, nie je byle czego i już widzimy tego skutki. Wczoraj miał na wadze zaledwie 241 funtów, a Moorer nawet żartował, że musi go trochę podtuczyć do sobotniej walki, by Wach bił się z optymalną wagą - 250 funtów.

- Na podstawie nowej umowy i coraz bardziej rozkręcającej się współpracy z weteranem amerykańskiej promocji, Cedricem Kushnerem, zmieniliśmy trochę warunki transmisji TV najbliższego wieczoru z udziałem Wacha. Walka będzie pokazywana na żywo  za pośrednictwem telewizji kablowej tylko w południowej części USA  na FoxNet South, pozostając do oglądania na żywo dla tych, którzy posiadają telewizję satelitarną.   Plusem tego rozwiązania jest fakt, iż z tygodniowym poślizgiem zobaczą ją wszyscy sympatycy boksu w USA na głównym kanale sportowym FOX. Dla promocji Wacha równie ważna - jeśli nie ważniejsza - jest informacja, iż walka będzie 50  razy powtarzana w różnych przedziałach czasowych i różnych dniach. Oczywiście do tej promocji Mariusz musi dołożyć zwycięstwo, ale to już zależy tylko od niego - mówi właściciel Global Boxing.

Add a comment

Czytaj więcej...

Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z niepokonanym polskim "średnim" Przemkiem Majewskim (15-0, 10 KO). Promowany przez Mariusz Kołodzieja "Machine" stoczył w tym roku cztery  zwycięskie walki, a być może już w kwietniu, na gali Tomasza Adamka, zadebiutuje w Katowicach na polskim ringu.

http://www.youtube.com/watch?v=y4U4u26ZO5U{jcomments on}

Add a comment

Przemek MajewskiNiepokonany na zawodowych ringach Przemek Majewski (15-0, 10 KO) jest bardzo poważnym kandydatem do uzupełnienia karty gali Tomasza Adamka (43-1, 28 KO) planowanej na 16 kwietnia w Katowicach.

Dla mieszkającego na stałe w USA zawodnika Global Boxing byłby to zawodowy debiut na polskiej ziemi; do tej pory wszystkie swoje profesjonalne pojedynki "Machine" toczył za Oceanem. W ostatnim występie - 9 grudnia podczas imprezy w Newark, gdzie główną atrakcją było starcie Tomasza Adamke z Vinny Maddalone - Majewski pokonał przed czasem Eddiego Caminero.

Dariusz Snarski: "Walka na gali Adamka to wyróżnienie" >>

Warto przypomnieć, że innym pięściarzem branym pod uwagę kontekście polskiego bokserskiego wieczoru z udziałem Adamka jest  ringowy weteran Dariusz Snarski (33-32-2, 6 KO), jednak nie wiadomo, czy zawodnik z Białegostoku, który w niedzielę po pokonaniu Krzysztofa Cieślaka oficjalnie zawiesił rękawice na kołku, zdecyduje się jeszcze wrócić na ring.{jcomments on}

Add a comment

Przemysław MajewskiW pojedynku poprzedzającym główne wydarzenie wieczoru gali w Newark, Przemysław Majewski (15-0, 10 KO) pokonał przez techniczny nokaut w ósmej rundzie Eddiego Caminero (7-4, 7 KO). Do momentu przerwania walki Polak zdecydowanie prowadził na kartach punktowych.

Od pierwszego gongu Caminero ruszył do przodu na mieszkającego za Oceanem Majewskiego i co raz nadziewał się na szybkie kontry Polaka. Szczególnie skuteczna w wykonaniu Majewskiego wydawała się kombinacja ciosów lewy-prawy prosty. Po przyjęciu tych uderzeń Amerykanin kilkakrotnie zachwiał się na nogach.

Z czasem Caminero również przedarł się z kilkoma swoimi akcjami ofensywnymi. Amerykanin polował głównie na bardzo mocne ciosy z prawej ręki, którymi parę razy zaskoczył Polaka, co zaowocowało rozciętym łukiem brwiowym nad lewym okiem. Ciosy Majewskiego były szybsze i bardziej precyzyjne, z kolei Caminero myślał, by w każde uderzenie wkładać jak najwięcej mocy nie zważając na ich celność. Koniec walki przyszedł w ósmej rundzie, kiedy to Polak po raz kolejny ulokował na szczęce rywala kombinacje dwóch ciosów prostych, po których Amerykanin padł na deski. Caminero próbował wstać, ale sędzia główna tych zawodów nie dopuściła do dalszej rywalizacji. {jcomments on}

Add a comment