onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



MajewskiPrzemek Majewski (15-0, 10 KO) jest lubiany  przez kibiców nie tylko za to, że zostawia zawsze serce na ringu. Poza ringiem to "równiacha",  który nigdy nie odmówi autografu czy zdjęcia swoim fanom.  Dlatego podwójna szkoda, że - wbrew zapowiedziom samego Tomka Adamka (43-1, 28 KO) - nie zobaczymy go na gali 9 kwietnia podczas której "Góral" walczyć będzie z Kevinem McBride (35-8-1, 29 KO).  Zapytałem dlaczego, dwie główne strony - promotora Majewskiego, Mariusza Kołodzieja oraz promotora gali, szefową Main Events - Kathy Duva. Okazało się, że poszło nie tylko o pieniądze.

Stanowisko Duvy było jednoznaczne - i krótkie: - Nie proponowaliśmy walki na wieczorze 9 kwietnia Majewskiemu, chociaż to bardzo miły chłopak, walczący w stylu podobającym się kibicom. Main Events  bardzo rzadko ma w zwyczaju odstępować miejsca na swoich galach zawodnikom mającym kontrakty z innymi promotorami. Z chyba oczywistych powodów... - mówi Duva, dodając, że nie jest to chyba żaden wielki problem.

Nieco inaczej podchodzi do sprawy Mariusz Kołodziej, promotor Majewskiego oraz prezydent Global Boxing Promotions: - Pani Duva nie miała problemu brać moich pieniędzy jako sponsora walk Tomka Adamka. A byłem głównym  sponsorem od walki Tomka z Bobby Gunnem - mówi Kołodziej. - Nie chcę, żebym mój  pięściarz walczył za pół darmo, a konflikt zaczął się juz kiedy Przemek bił się z Eddie Caminero. Dobra, krwawa walka, a tu się okazało, że Majewski dostanie połowę wyznaczonej sumy. Nie mogłem porozumieć się z Duvą, poprosiłem o pomoc Zyggiego Rozalskiego, który stanął na wysokości zadania i sprawę załatwił. Teraz też miałem  OK od Tomka i Zyggiego na walkę Przemka, ale  Duva nie chciała o tym słyszeć. Jak zadzwoniłem do niej, to zapytała wprost jak "śmiem organizować walki w jej mieście". Chodziło oczywiście o ostatnia walkę Mariusza Wacha z Jonathanem Hagglerem w Newarku. Już wtedy wiedziałem o co naprawdę w tym wszystkim chodzi. Nie chcąc znowu zawracać głowy ani Zyggiemu ani Tomkowi, po prostu wycofałem Majewskiego z gali 9 kwietnia, bo za drobne ktoś poświęcający tyle życia boksowi co Przemek nie będzie dla mnie pracował. Ja się w takie przepychanki lokalne z Main Events nie będę wdawał, bo mam inne, większe plany. Majewskiego kariery to nie zatrzyma - zawalczy w maju, na wspólnej gali z Wachem. Oczywiście na Wschodnim Wybrzeżu...

Tyle stanowiska obu stron. Każdy ma swoje racje choć nie ulega wątpliwości, że Main Events zaczyna traktować Global Boxing i jej właściciela Mariusza Kołodzieja nie jako przyjaciela -  przecież w  Global Boxing Gym organizowano niezliczoną liczbę konferencji prasowych firmy Kathy Duvy - ale rywala przynajmniej w regionie New Jersey oraz Nowego Jorku.  Czy to dobrze dla polonijnego  i polskiego kibica boksu? Na pewno, bo otwiera to większe szanse dla polskich pięściarzy i to jest w ostatecznym rozrachunku najważniejsze.

Przemek Garczarczyk{jcomments on}