Patronat medialny


 


Po wczorajszym magazynie "Puncher Extra Time" kibice zastanawiają się czy wasza dyskusja z Ewą Brodnicką na temat ilości rund i limitu wagowego nie jest jedynie sposobem na promocję walki. Wiele osób nie wierzy, że na trzy tygodnie przed galą takie rzeczy nie zostały jeszcze ustalone.
Ewą Piątkowska: To niestety prawda. Myślę, że tej walki w mediach i tak jest dużo, nie potrzebujemy już więcej rozgłosu. Nie wiem czemu Brodnicka próbuje zmieniać warunki walki na trzy tygodnie przed wyjściem do ringu. Wcześniej ona śmiała się, że potrzebuję specjalnego zaproszenia do walki, kiedy mówiłam o tym, że nie znam warunków tego pojedynku. Nie czekałam na żadne specjalne zaproszenie, po prostu chciałam znać podstawowe informacje, których nie mogłam się doczekać.

Co kontrakt na waszą walkę mówi na temat limitu wagowego i ilości rund?
Cieżko mi powiedzieć, bo żadnego kontraktu do tej pory nie widziałam. Niczego jeszcze nie podpisywałam.

Na czym w takim razie polegały negocjacje w sprawie tej walki, skoro nie ustaliliście tak podstawowych rzeczy jak długość walki i kategoria wagowa?
Ja z tych negocjacji byłam wyłączona, więc ciężko mi powiedzieć jak toczyły się rozmowy. W moim imieniu z organizatorami rozmawiał mój promotor. Bardzo chciałam tego pojedynku, dlatego zgodziłam się na walkę z Brodnicką, pomimo że nie znałam wszystkich warunków.

Skąd w takim razie twoje przekonanie, że macie walczyć osiem rund?
Taką informację przekazał mi pan Marian Kmita na konferencji prasowej. Skoro pan Kmita jest główną osobą zarządzającą galą w Łodzi, to uznałam, że jest to oficjalna wiadomość i pod taki dystans ustawiłam swoje przygotowania. Naturalnym jest też to, że boksujemy w kategorii super lekkiej. Przecież obie występujemy w tej kategorii wagowej od początku naszych zawodowych walk.

Ale jeszcze kilka tygodni temu mówiłaś, że możesz boksować od wagi lekkiej wzwyż.
Tak, to prawda, ale kilka wydarzeń w ostatnich tygodniach skłoniło mnie do pewnych przemyśleń i teraz już wiem, że w tej walce muszę postawić na siłę. Muszę znokautować Brodnicką, żeby nie dać szansy sędziom. Nie zamierzam się odchudzać tylko dlatego, że Brodnicka przestraszyła się kategorii wagowej, w której boksuje od zawsze. Stawiam na siłę, nie mam już do zrzucania tkanki tłuszczowej, a mięśni ścinać nie zamierzam.

"Gdybyś się nie bała walki ze mną, to byś nie uciekała do wagi niżej" - to są słowa Ewy Brodnickiej sprzed kilku tygodni. Uśmiechasz się teraz czytając je?
Ewa wtedy też zapowiadała, że mnie dorwie, więc czekam na nią w naszej kategorii wagowej. Ona chyba nie rozumie, że jak będzie ważyć 62 kg, to też będzie boksować w wadze super lekkiej.

Brodnicka twierdzi, że pójdzie na ustępstwo i zaboksuje w swojej normalnej kategorii wagowej, jeśli zgodzisz się na walkę na dystansie dziesięciu rund. Nie myślałaś o tym, że skoro twoja rywalka chce zmienić warunki walki i wydłużyć jej dystans, to jest szansa na zwiększenie twojej gaży?
Nie, pieniądze w tej walce nie są dla mnie aż tak istotne, także nie biorę pod uwagę takiego rozwiązania.

Podobno sytuacja ma wyjaśnić się w ciągu 48 godzin?
Na razie nie docierają do mnie informacje o jakichkolwiek zmianach, więc uznaję, że walczymy na takich zasadach jakie przedstawił mi pan Marian Kmita na konferencji prasowej. Nie wiem czemu Brodnicka chce wprowadzać jakieś zmiany na trzy tygodnie przed walką. To jest niepoważne.