Patronat medialny


 


 

Krzysztof Głowacki (31–2, 19 KO) w pocie czoła szykuje się do walki o pas WBO wagi junior ciężkiej z Lawrencem Okolie (15–0, 12 KO), która zaplanowana jest na 20 marca. Pięściarz grupy KnockOut Promotions ma za sobą obóz w Zakopanem, a treningi będzie kontynuował w Warszawie.

- Ciągle jeszcze mnie zatyka, ale z dnia na dzień jest coraz lepiej. Np. podczas biegu jest wszystko w porządku - powiedział Głowacki. - Przez ostatnie dni obozu cały czas padał deszcz i śnieg. Pod spodem był wyłącznie lód, dlatego ciężko było utrzymać stabilizację. Ostatnio nawet zbiegałem z góry i nie zauważyłem spadu wielkości około metra. Mocno wiał wiatr, był silny mróz, praktycznie nic nie widziałem i... wpadłem do dziury. Na szczęście nic mi się nie stało

W marcu minie 21 miesięcy od ostatniego pojedynku pięściarza z Wałcza. To najdłuższa przerwa w karierze Głowackiego.

- Cieszę się, że była ta przerwa. Chociaż trwało to trochę za długo. Jednak zregenerowałem się, doszedłem do siebie i czuję się dużo lepiej - zapewnia Głowacki. - Okolie jest szybki, precyzyjny i mocno bije. Ale i tak wiem, że w tej walce wszystko będzie zależało ode mnie - dodaje.

Pełna treść artykułu na Tvpsport.pl >>