Patronat medialny


 

MasternakJeśli w sobotę w Norymberdze Mateusz Masternak (28-0, 21 KO) pokona Juho Haapoję (18-2-1, 11 KO), zostanie szóstym polskim mistrzem Europy w boksie zawodowym. Ostatnią fazę treningów Polak spędził w Niemczech, gdzie sparował między innymi z pięściarzami wagi ciężkiej.

Po etapie przygotowań we Wrocławiu i Warszawie, trzy tygodnie przed walką o wakujący tytuł federacji EBU w wadze junior ciężkiej, Masternak udał się do Berlina. Zaczęło się pechowo, od przeziębienia. - Na szczęście obyło się bez antybiotyków i szybko doszedłem do siebie. W pierwszych dniach zredukowaliśmy wysiłek, co paradoksalnie trochę mi pomogło. Trener Andrzej Gmitruk tak rozplanował zajęcia, abym potrenował i jednocześnie odpoczął. Nabrałem świeżości i energii, a ostatni tydzień sparingów pokazał, że jestem w gazie - cieszy się 25-letni Masternak.

Spośród kilku sparingpartnerów, w kontekście walki z Haapoją, najbardziej pomógł mu niewiele wyższy od fińskiego twardziela, lecz występujący w wadze ciężkiej Konstantin Airich. Rok temu Kazach sparował z Witalijem Kliczką przed walką z Tomaszem Adamkiem, a w maju wytrzymał 12 rund z Odlanierem Solisem. - To nieobliczalny bokser. Dobrze rusza się na nogach, ma czym uderzyć. Ciekawie było też w ringu z Edmundem Gerberem, innym "ciężkim". Raz on pomagał mnie, przechodząc do półdystansu i walcząc jak Haapoja. Innym razem ja imitowałem Michaela Sprotta, z którym on zmierzy się w sobotę - zdradza Polak.

Więcej we wtorkowym "Przeglądzie Sportowym"!