Patronat medialny


 


Mistrz olimpijski z Pekinu, uznawany obecnie za jednego z najlepiej rokujących pięściarzy zawodowych na Wyspach Brytyjskich, James DeGale (10-1, 8 KO) najprawdopodobniej w październiku stanie do pojedynku z obecnym mistrzem Europy w kategorii super średniej, Piotrem Wilczewskim (29-1, 10 KO). 25-letni Anglik z uznaniem wypowiada się o swoim najbliższym przeciwniku i wierzy w to, że wygrana z nim, utoruje mu drogę do wymarzonej walki o mistrzostwo świata.

- Nie obawiam się presji, dobrze sobie z nią radzę. Ten pojedynek powinien pokazać, iż jestem gotów walczyć o mistrzowski pas. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, zostanę europejskim czempionem, czyli najlepszym zawodnikiem jednej czwartej świata. Później wyruszę zdobyć kolejne "ćwiartki" - powiedział DeGale.

- Mój najbliższy przeciwnik jest na pewno lepszy niż Groves, ma większe doświadczenie i sukcesy - wystarczy popatrzyć na jego rekord. Ale im bardziej wymagającego przeciwnika dostaję, tym ja sam lepiej boksuje - zakończył brytyjski pięściarz.