onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Już jutro podczas gali w Kilonii, faworyt miejscowej publiczności Arthur Abraham (33-3, 27 KO) przystąpi do pojedynku z byłym mistrzem Europy kategorii super średniej Piotrem Wilczewskim (30-2, 10 KO). Na mającym ormiańskie korzenie bokserze spoczywa ogromna presja, z czego zdaje sobie sprawę także sam pięściarz.

- Oczekiwanie są duże. Bardzo duże. Każdy spodziewa się dobrego występu z mojej strony. To walka z gatunku "wszystko albo nic" - oświadczył Abraham.

- Jeśli Arhur przegra, będę doradzał mu aby odszedł ze sportu - dodał promotor pięściarza, Kalle Sauerland.