onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

- Nastawiam się na najtrudniejszą walkę w karierze, Jessy Luxembourger ma same wygrane, a do tego jest... tajemniczy - mówi Robert "Arab" Parzęczewski przed walką z francuskim bokserem na gali "BudWeld Boxing Night" 19 czerwca w Ostrowcu Św. W swojej karierze bokser grupy Tymex Boxing Promotion już walczył z zawodnikiem, który nie miał żadnej porażki. Miało to miejsce rok temu w Kielcach, gdzie pokonał przed czasem Węgra z kubańskimi korzeniami Ericlesa Torres Marina.

- Francuz też przyjedzie do Polski po wygraną, ale nie pozwolę mu zrealizować jego zadania. Jeszcze nie przegrał, na pewno ma swoje ambicje, do tego jest tajemniczy, bowiem trudno o jego walki na wideo. Widziałem tylko urywki z jego występów na swoich galach. Przygotowuję się na najtrudniejszego przeciwnika w karierze, dużo lepszego od Farouka Daku, którego ostatnio pokonałem w Lubinie - powiedział Robert Parzęczewski.

Bokser z Częstochowy ostatni dni przed walką spędzi w gymie w Dzierżoniowie, gdzie będzie sparował z innymi zawodnikami Tymexu, m.in. Mateuszem Rzadkoszem i Michałem Gerleckim. Zapowiada się bardzo ciekawa rywalizacja, ponieważ ci wszyscy zawodnicy promowani przez Mariusza Grabowskiego boksują w wadze półciężkiej. Mateusz Rzadkosz zadebiutuje w Ostrowcu w super średniej, ale już zapowiedział, że docelową jest półciężka. - W mediach pojawiają się informacje na temat planowanych moich walk z Pawłem Głażewskim czy Markiem Matyją. Ja koncentruję się na najbliższym pojedynku, promotor zna moje zdanie i to wystarczy. Nie zamierzam teraz zastanawiać się, czy we wrześniu będę boksował z tym rodakiem, a może innym? Uważam, że obydwoma jestem w stanie wygrać. Wiem, że wiele osób twierdzi inaczej, ale ci hejterzy mocno się zdziwią. Po to pracują na swoje nazwisko, bardzo pomagają mi trenerzy i Mariusz Grabowski, aby osiągnąć swój cel w boksie - dodał 21-letni pięściarz.

Robert Parzęczewski nigdy nie ukrywał, że jego celem jest pobicie rekordu Krzysztofa "Diablo" Włłodarczyka, czyli zdobycie Mistrzostwa Świata przed ukończeniem 25 roku życia. - Postawiłem sobie wysoko poprzeczkę, a zamierzam ją jeszcze... podwyższyć. Za rok, może dwa planuję zejść do kategorii super średniej. W tej wadze jeszcze Polska nie miała Mistrza Świata, a ja wierzę, że pierwszym będzie Robert Parzęczewski. Najważniejsze, abym miał stałego sponsora, abym mógł liczyć na odpowiednie zabezpieczenie jeśli chodzi o stronę medyczną i żywieniową - powiedział.

Ambitny bokser stanie w Ostrowcu przed najważniejszym jak dotąd wyzwaniem w zawodowej karierze. - Ciężko pracuję na swoje nazwisko i jestem przekonany, że przyjdzie czas na wielkie wyzwania. Chciałbym udowodnić tym, którzy mnie teraz skreślają, że bardzo się mylą w swych opiniach - mówi Robert Parzęczewski.

Na gali Tymexu 19 czerwca boksować będą też były pretendent do tytułu Mistrza Świata wagi ciężkiej Mariusz Wach oraz Michał Gerlecki, Michał Żeromiński, Damian Wrzesiński, Michał Leśniak i debiutujący Mateusz Rzadkosz.