onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Conor McGregor odpoczywa po sobotniej walce z Floydem Mayweatherem Jr, ale znalazł czas, żeby za pośrednictwem mediów społecznościowych przekazać swoje odczucia po pojedynku, który był na ustach całego sportowego świata.

- Myślę, że w trakcie przygotowań mogliśmy dokonać pewnych zmian, które sprawiłyby, że byłbym lepiej przygotowany do 12-rundowej walki. Myślę jednak, że jak na 10 tygodni przygotowań, które miałem do dyspozycji, zrobiłem wszystko, co mogłem. Gdybyśmy mieli trochę więcej czasu, to dałbym radę boksować w dobrym tempie przez 12 rund - ocenia McGregor, który przegrał z Mayweatherem przez techniczny nokaut w dziesiątej rundzie.

- Mayweather to świetny pięściarz. Jest bardzo silny w klinczu, doskonale rozumie jak ważne jest ustawienie rąk oraz głowy w defensywie. Moim zdaniem ma wystarczająco dużo narzędzi, żeby spróbować swoich sił w MMA - stwierdził Irlandczyk.

McGregor teraz prawdopodobnie wróci do rywalizacji w UFC, chociaż sam zawodnik nie wyklucza kolejnych startów na bokserskim ringu. Za sobotni pojedynek Irlandczyk może zarobić nawet 100 milionów dolarów.

Add a comment

Jeżeli informacja podana przez Dana White'a się potwierdzi, to będziemy mieli nowy rekord sprzedaży Pay-Per-View. Płatną transmisję walki Floyda Mayweathera Jr z Conorem McGregorem podobno wykupiło 6,5 mln kibiców.

Na razie nikt oficjalnie nie potwierdził danych szefa UFC. Aktualny rekord padł podczas walki Mayweathera Jr z Mannym Pacquiao. PPV wykupiło wówczas 4,6 mln kibiców, generując 410 milionów dolarów przychodu. 

Wynik mógł być znacznie większy, ale znowu we znaki dali się piraci. Z badań wynika, że hitowy pojedynek w nielegalnych źródłach oglądało nawet 100 mln widzów.

Add a comment

Skip Bayless, który przed walką Conora McGregora z Floydem Mayweatherem Jr przepowiadał wygraną Irlandczyka, nie może pogodzić się z rozstrzygnięciem sobotniego pojedynku. Dziennikarz Fox Sports 1 twierdzi, że "Money" po ciosie na korpus w dziewiątej rundzie był już na skraju porażki przez nokaut, jednak z pomocą przyszedł mu arbiter ringowy Robert Byrd.

- McGregor mozno trafił Mayweathera lewą ręką, zachwiał nim, Floyd znalazł się w tarapatach zamknięty w narożniku i Conor chciał go wykończyć - relacjonował Bayless w programie "Undisputed". - Wtedy Robert Byrd go odepchnął. Ja w tym momencie myślałem, że jest już po walce. 

- McGregor na początku dziewiątej rundy trafił i mógł to skończyć, jednak jego atak został przerwany. Przysięgam, że Robert Byrd uratował Mayweathera. Byrd, od dawna sędziujący w Las Vegas, cieszy się dużym szacunkiem, ale dał Floydowi chwilę odpoczynku, na którą ten nie zasłużył - ocenił Skip Bayless.

Ostatecznie Floyd Mayweather Jr pokonał Conora McGregora przez techniczny nokaut w dzisiątym starciu. Amerykanin po walce ogłosił zakończenie sportowej kariery.

Add a comment

Nawet 100 milinów osób mogło oglądać z nielegalnych źródeł walkę Floyda Mayweathera Jr z Conorem McGregorem - poinformował Kevin Iole, dziennikarz Yahoo.com. Pojedynek był w wielu krajach, w tym Polsce, pokazywany za pośrednictwem usługi Pay-Per-View.

Najpopularniejsze nielegalne streamy oglądało w tym samym momencie nawet po kilkaset tysięcy osób. W ten sposób walka Amerykanina z Irlandczykiem stała się najczęściej nielegalnie udostępnianą galą w historii zawodowego boksu.

W Stanach Zjednoczonych pakiet PPV kosztował 100 dolarów, zaś w Polsce 40 zł. Na razie nie są znane wyniki sprzedaży, jednak można się spodziewać, że będą one bardzo duże. W USA tuż przed rozpoczęciem walki wieczoru zamówień PPV było tak dużo, że system obsługujący tę platformę został zablokowany.

Add a comment

Floyd Mayweather Jr z Conorem McGregorem zrobili w Las Vegas, to co chcieli. Zarobili mnóstwo pieniędzy. Teraz mogą iść na ryby.

Początek walki należał jednak do Irlandczyka, i to zaskoczyło zapewne tych wszystkich, którzy byli przekonani, że Mayweather Jr znokautuje czempiona UFC kiedy zechce. McGregor to nie jest jednak bokserska gapa, potrafi korzystać ze swych atutów, oczywiście najlepiej robi to w oktagonie, ale z mistrzem pięciu kategorii wagowych też dawał do radu. Tyle, że do czasu i myślę, że w dużej mierze za przyzwoleniem mistrza pięści, który jak zauważył Przemek Garczarczyk, w pierwszych trzech rundach zadał zaledwie 9 ciosów.  

Mayweather Jr doskonale wiedział, że umiejętności McGregora są ograniczone, a kondycja dostosowana do potrzeb innej rywalizacji. Zresztą nigdy nie była jego mocną stroną. Floyd Jr znacznie starszy, mniejszy, słabszy fizycznie musiał być cierpliwy, ostrożny i czekać poczekać na pierwsze oznaki zmęczenia Conora McGregora.

Mayweather Jr miał rację mówiąc, że już nie jest tak dobry jak kiedyś, chociażby nogi już nie te, szybkość też pozostawia wiele do życzenia, ale umiejętności i ringowa inteligencja zostały.

Nie wiem, czy Floyd Jr znany ze swoich skłonności do hazardu obstawił swoją wygraną przed czasem, ale tego nie wykluczam. Na dystansie 12 rund  Irlandczyk nie miał szans, a prawdopodobieństwo, że dotrwa do końcowego gongu było niewielkie.

Pełna treść artykułu na Polsatsport.pl >>

Add a comment

Ponad 9,5 miliona wpisów opubklikowano na Twitterze na temat walki Floyda Mayweathera Jr z Conorem McGregorem. Pojedynek dwóch wielkich gwiazd sportów walki odbyła się w sobotę w Las Vegas.

Pojedynek oficjalnie potwierdzono w czerwcu i od tego momentu w mediach społecznościowych rozgorzała dyskusja nad sensem organizowania walki oraz szansami obu zawodników na wygraną. Jak się okazuje, zdecydowanie najczęściej tę konfrontację komentowano na Twitterze.

Szczytowym momentem były dwie ostatnie rundy walki, a najwięcej tweetów opublikowano tuż po tym jak Mayweather zastopował McGregora w dziesiątym starciu. Drugą najpopularniejszą platformą do wymiany zdań na temat pojedynku Amerykanina z Irlandczykiem był YouTube, a kolejne miejsca zajęły Instagram i Facebook.

Pojedynek był zdecydowanie najdroższym wydarzeniem w historii zawodowego boksu. Mayweather zarobi za niego co najmniej 100 milionów dolarów, zaś McGregor 30 milionów. Po podliczeniu wpływów ze sprzedaży Pay-Per-View, zarobki obu zawodników mogą nawet się potroić.

Add a comment

Mistrz świata pięciu kategorii wagowych Floyd Mayweather Jr (50-0, 27 KO) znany jest ze swojego zamiłowania do hazardu. W sobotę na kilka godzin przez walką z Conorem McGregorem, Amerykanin udał się do punktu bukmacherskiego, chcąc postawić na swoją wygraną, ale zakład nie został przyjęty.

Mayweather pokonał McGregora przez techniczny nokaut w dziesiątej rundzie, zaś w zakładach chciał postawić, że pojedynek zakończy się najpóźniej w dziewiątym starciu. Pracownicy punktu bukmacherskiego mieli wątpliwości, czy będzie to zgodne z prawem, dlatego odmówili Mayweatherowi.

Ten się jednak nie poddał i przekazał 400 tysięcy dolarów swojemu znajomemu, który miał zawrzeć taki sam zakład. Punkt bukmacherski przyjął zakład, ale nie zaakceptował całej kwoty. Ostatecznie zakład, który okazał się przegrany, postawiono za kwotę 87 tysięcy dolarów.

- To prawda, że odmówiono mi postawienia zakładu, bo mogły być podejrzenia, że walka zostanie ustawiona. Po co miałbym ustawiać walkę za 400 tysięcy, skoro zarobię za nią 300 milionów? To bez sensu - tłumaczył się Mayweather.

Add a comment

Andre Ward przyznał, że postawa Floyda Mayweathera Jr w walce z Conorem McGregorem nieco go rozczarowała. Jeden z najlepszych obecnie pięściarzy globu uważa, że występ 40-letniego czempiona pięciu kategorii wagowych przeciw mistrzowi MMA jest doskonałym dowodem na słuszność decyzji "Money" Floyda o zawieszeniu rękawic na kołku.

- Spodziewałem się dużo mniej po McGregorze i trochę więcej po Mayweatherze - stwierdził "S.O.G", komentując przebieg sobotniej konfrontacji. - Uważam, że po Floydzie widać już trochę jego wiek. Wciąż jeszcze stać go na wiele, ale gdy zaczynasz inkasować ciosy, których zwykle unikałeś, zwłaszcza przeciw komuś bez doświadczenia, a i ofensywnie nie wypadasz tak jak wcześniej - to znaczy że czas już odejść. 

- Tu nie chodzi o to, że już się skończyłeś, ale o to, że lepiej odejść zanim to się stanie - dodał niepokonany na zawodowym ringu Ward.

Dla Floyda Mayweathera Jr starcie z Conorem McGregorem było powrotem na ring po blisko 24-miesięcznej przerwie. Po pojedynku Amerykanin podtrzymał swoją wcześniejszą decyzję o zakończeniu sportowej kariery. 

Add a comment

Mamy to z głowy. "To", czyli pokazowy trening zadaniowy Floyda Mayweathera Juniora z Conorem McGregorem, który normalnie byłby gdzieś w zamkniętej sali dla dwóch trenerów... ale, że jest rok 2017, więc było kilkadziesiąt kamer, wielka produkcja, kilka milionów widzów oraz PPV, za które trzeba było Stanach Zjednoczonych zapłacić sto dolarów. "To był kabaret. Tylko, że słaby i smutny" - napisał mój kolega. Fakt, ale czego innego mogliśmy się spodziewać?

Znany z legendarnej precyzji trafień Mayweather Junior, 49 zwycięstw, zero porażek, walcząc z mistrzem UFC McGregorem (w boksie zero zwycięstw, zero porażek) w pierwszych trzech rundach trafił rywala DZIEWIĘCIOMA uderzeniami. W pierwszej rundzie dwoma, w trzeciej pięcioma. Pierwszy swój "normalny" cios zadał na początku trzeciej rundy - prawy prosty na korpus McGregora. Korpus otwarty na uderzenia od pierwszej do ostatniej sekundy każdej z dziesięciu rund. "Money" nie robił przez pierwsze dziewięć minut dosłownie NIC.

Każdy, kto oglądał walki Mayweathera Jr (widziałem pięć na żywo, pewnie z dziesięć przed ekranem TV) wiedział co się dzieje w T-Mobile Arena. Bardzo szybko. Od momentu jak Floyd, z gardą na głowie "skracał dystans", czyli robił wszystko by ułatwić McGregorowi zadawanie ciosów. Żadnych znaczących oczywiście, ale miało ładnie to ze strony Irlandczyka wyglądać. I wyglądało.

Przypominam fanom (i dziennikarzom), którzy nie wiedzą jak walczy (normalnie) Mayweather: nie ma w historii boksu pięściarza, który przyjmuje mniej ciosów od Floyda. Jest Floyd, z dalekiej historii Willie Pep... i długo, długo nic. Tak było do wczoraj. Nie sugeruję ustawionej walki, bo sama różnica umiejętności obu pięściarzy sprawiała, że niczego ustawiać nie było trzeba. Każda runda to kilka tysięcy sprzedanych PPV po 100 dolarów za sztukę. Sprzedaż PPV w USA była prowadzona do końca walki. Umiecie liczyć? "Money" na pewno umie.

Żartuję, ale wcale bym się zdziwił, jakby w narożniku Floyda nie dawano mu rad jak walczyć (bo po co?), tylko podawano aktualny stan sprzedaży PPV. Pisałem o pierwszych trzech rundach, kiedy Floyd trafił Conora śmieszną liczbą dziewięciu uderzeń. Następne siedem rund? 143 trafione ciosy.

Mamy to z głowy, Floyd i twardziel Conor mają w kieszeniach 100 i 30 milionów plus PPV, a wszyscy dookoła też zarobili. Teraz o boksie: 9 września znakomita gala z udziałem Chocolatito Gonzaleza, który nie może się doczekać rewanżu ze Srisaketem Sor Rungvisai, a także Antonio Nievesa, Carlosa Cuadrasa, Juana Francisco Estrady - mistrzów wagi muszej. Tydzień później, wyprzedana w kilka dni, bez pomocy cyrkowych konferencji prasowych na dwóch kontynentach, supergala z walką Canelo Alvarez kontra Giennadij Gołowkin. Prawdziwy boks ma się dobrze.

Add a comment

O pojedynku Floyda Mayweathera z Connorem McGregorem mówiło się przez wiele miesięcy. Gdy już podpisali kontrakty, ruszyła machina promująca walkę. Panowie na każdym spotkaniu obrzucali się wulgaryzmami i przekonywali o swoim zwycięstwie. Obaj zapowiadali egzekucję. Średnio angażowałem się w ich słowne przepychanki, bo było wiadomo, że muszą dużo gadać, żeby walka się sprzedała. Żeby balon został nadmuchany do odpowiednich rozmiarów.

Słychać było opinie, że walka Mayweathera z McGregorem to cyrk. Daleki byłem od takich porównań, bo cyrkiem było wpuszczenie do oktagonu Popka z Burneiką. Mayweather i McGregor są poważnymi gośćmi, najlepszymi w swoim fachu. Nie ulegało wątpliwości, że walkę może wygrać tylko Amerykanin, bo zabawa była organizowana w jego piaskownicy.

Co więksi optymiści twierdzili, że Floyd wybierze sobie moment, w którym znokautuje przeciwnika. Amerykanin niczego nie wybierał. Musiał się trochę napocić, żeby pokonać faceta przebranego za pięściarza. Niektórzy liczyli, że McGregor zapomni się i zacznie uderzać łokciami lub kopać. Nie zrobił tego. Używał tylko rąk i do pewnego momentu wychodziło mu to całkiem, całkiem. Po trzech rundach kibice boksu mogli pomyśleć: co się k… dzieje?

Później walka przebiegała według zakładanego scenariusza. McGregor spuchł i Mayweather robił z nim, co chciał. Ostatecznie przegonił go ze swojej piaskownicy. Pod adresem Irlandczyka spływa sporo komplementów. Są na wyrost. W końcu McGregor zapowiadał, że wygra przed czasem, a nie dotrwał nawet do końca walki. Czym tu się podniecać? Ktoś powie, że miał jaja, bo wszedł w ten biznes. Za minimum 30 milionów dolarów tylko głupiec by nie wszedł.

Nie dajmy się też zwariować, że było to zwycięstwo boksu nad MMA. Nic z tych rzeczy. Floyd musiał wygrać i to zrobił. Pamiętajmy, że bronił honoru szermierki na pięści. Gdyby w górę powędrowała ręka Irlandczyka, świat MMA miałby prawo szydzić z bokserskiego środowiska. W odwrotnej sytuacji nie wypada tego robić. Ogólnie walka była nudna, grzmotów nie było, ale głównych bohaterów pewnie to nie interesuje. Ważne, że pieniądze się zgadzają. Zarobią na tym przedsięwzięciu
konkretną kasę.

Czy tego typu pojedynki mają rację bytu? Możliwe, że Mayweather i McGregor otworzyli właśnie furtkę, przez którą coraz częściej będą przechodzić przedstawiciele pięściarstwa i MMA. Miejscem ich spotkania będzie ring. Warto spróbować czegoś takiego także w Polsce. Na pierwszy ogień może pójść na przykład Mamed Chalidow. W ringu zapewne nie wypadłby gorzej od McGregora. Rywal dla niego też się znajdzie. Zróbmy coś takiego.

Add a comment

Floyd Mayweather Jr (50-0, 26 KO) po tym jak wczoraj pokonał Conora McGregora, powrócił do zestawień portalu statystycznego Boxrec.com. Amerykanin znalazł się od razu na pierwszym miejscu w zestawieniu najlepszych pięściarzy świata wagi super półśredniej. Na trzeciej pozycji tej klasyfikacji jest Miguel Cotto, który także stoczył pierwszą walkę od blisko dwóch lat, a ósmy w tym rankingu jest Maciej Sulęcki.

Według Boxrec.com Mayweather zrobił jednak za mało, żeby wrócić na pozycję najlepszego pięściarza świata bez podziału na kategorie wagowe. W tym zestawieniu "Money" Floyd królował przez blisko dekadę. Liderem pozostał Saul Alvarez, a Mayweather trafił na piąte miejsce.

Najlepsi pięściarze świata bez podziału na kategorie wagowe Boxrec.com: 1. Saul Alvarez, 2. Terence Crawford, 3. Andre Ward, 4. Wasyl Łomaczenko, 5. Floyd Mayweather Jr, 6. Giennadij Gołowkin, 7. Anthony Joshua, 8. Luis Nery, 9. Jeff Horn, 10. Miguel Berchelt.

Add a comment