onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Dariusz Sęk (26-3-2, 8 KO) przegrał niejednogłośnie na punkty w Wiktorem Poljakowem (12-1-1, 6 KO) w pojedynku poprzedzającym główne wydarzenie gali w Legionowie. Po ośmiu rundach sędziowie punktowali 77-75 dla Sęka oraz 77-75 i 77-76 dla Ukraińca.

Pojedynek od początku był zaciętym widowiskiem. W początkowym rundach Sęk był pięściarzem aktywniejszym, a Polajkow skupiał się na pojedynczych mocnych uderzeniach. Od czwartego starcia zaczęła zarysowywać się przewaga Ukraińca, który bił celnie i dobrze pracował w defensywie.

W kolejnych rundach Poljakow konsekwentnie wywierał presję na Polaku, który cały czas był aktywny, jednak w jego boksie brakowało skuteczności. Ukrainiec z kolei był w swoich atakach bardzo precyzyjny, a pod koniec siódmej rundy poważnie wstrząsnął Sękiem.

W ostatniej rundzie Sęk w końcu ruszył do przodu i kilka razy trafił Ukraińca, jednak sędziowie uznali, że na przestrzeni całej walki lepszym pięściarzem był Poljakow. Dla Sęka była to trzecia zawodowa porażka. 

Add a comment

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Dariuszem Sękiem (26-2-2, 8 KO), który dziś na gali w Legionowie zmierzy się z ćwierćfinalistą igrzysk olimpijskich w Atenach Wiktorem Poljakowem (11-1-1, 6 KO).

Transmisja z Legionowa od  godz. 19.15 w Polsacie Sport Fight i od godz. 20.00 w Polsacie Sport

Add a comment

W sobotę na gali w Legionowie pierwszy tegoroczny pojedynek stoczy Dariusz Sęk (26-2-2, 8 KO), który zmierzy się w Wiktorem Poljakowem (11-1-1, 6 KO), ćwierćfinalistą igrzysk olimpijskich w Atenach. Dla Sęka był to pierwszy okres przygotowawczy, w którym współpracował z trenerami Adamem Jabłońskim i Rafałem Wojdą. W trakcie ostatnich tygodniach Sęk kilkukrotnie sparował m.in. z Michałem Cieślakiem.

 

Add a comment

Chorwat Emil Markic (24-1, 19 KO) będzie ostatecznie rywalem Umara Sałamowa (18-0, 13 KO) na gali, która odbędzie się 6 maja w Auckland. Stawką pojedynku będzie pas WBO International wagi półciężkiej.

Do pojedynku z 22-letnim Sałamowem przymierzany był także Dariusz Sęk (26-2-2, 8 KO). Ostatecznie pięściarz z Tarnowa kolejną walkę stoczy 22 kwietnia na gali w Legionowie, gdzie jego rywalem będzie były olimpijczyk Wiktor Poljakow (11-1-1, 6 KO).

Głównym wydarzeniem gali w Auckland będzie pojedynek o tytuł mistrza świata wagi ciężkiej pomiędzy Josephem Parkerem i Hughie Furym.

Add a comment

Michał Cieślak jest jednym ze sparingpartnerów Dariusza Sęka (26-2-2, 8 KO), który przygotowuje się do walki z Wiktorem Poljakowem (11-1-1, 6 KO). Pojedynek Polaka z Ukraińcem będzie jedną z głównych atrakcji zaplanowanej na 22 kwietnia gali w Legionowie. 

 

Add a comment

Ćwierćfinalista igrzysk olimpijskich Wiktor Poljakow (11-1-1, 6 KO) będzie rywalem Dariusza Sęka (26-2-2, 8 KO) podczas gali, która odbędzie się 22 kwietnia w Legionowie - poinformował na Twitterze Tomasz Babiloński, jeden z organizatorów gali.

35-letni Poljakow ma na koncie m.in. zwycięstwo nad Amerykaninem Derrikiem Findleyem. Ukrainiec uczestniczył w igrzyskach olimpijskich w 2004 roku w Atenach, gdzie doszedł do finałowej ósemki, przegrywając z późniejszym złotym medalistą Bakhtijarem Artajewem.

Dla Sęka będzie to pierwszy tegoroczny występ. Głównym wydarzeniem imprezy w Legioniowie będzie pojedynek Krzysztofa Zimnocha (21-1-1, 14 KO) z byłym pretendentem do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Michaelem Grantem (48-6, 36 KO).

Podczas kwietniowej gali kibice zobaczą w akcji także m.in. oficjalnego pretendenta do tytułu mistrza Europy wagi średniej Kamila Szeremetę oraz Michała Syrowatkę.

Kup bilet na galę w Legionowie. Zobacz walkę Zimnoch - Grant! > 

Add a comment

Portal Boxrec.com informuje, że 6 maja na gali w Auckland dojdzie do walki Dariusza Sęka (26-2-2, 8 KO) z Umarem Sałamowem (18-0, 13 KO). 30-letni pięściarz z Tarnowa faktycznie otrzymał propozycję skrzyżowania rękawic z Rosjaninem, ale wydaje się, że do oficjalnego potwierdzenia pojedynku jest jeszcze daleko.

- Jest coś na rzeczy. Rozmowy trwają, ale kontrakty nie zostały podpisane, więc nie chemy zbyt wiele o tym mówić - skomentował Tomasz Babiloński, jeden z nowych promotorów Sęka.

Boksujący w kategorii półciężkiej pięściarz najbliższą walkę stoczy 22 kwietnia na gali w Legionowie. Głównym wydarzeniem majowej gali w Auckland będzie pojedynek o pas WBO wagi ciężkiej pomiędzy Hughie Furym i Josephem Parkerem. Trenerem Sałamowa jest Kevin Barry, szkoleniowiec Parkera oraz Izuagbe Ugonoha.

Add a comment

Kilka dni temu rozstały się sportowe i promotorskie drogi Dariusza Sęka (26-2-2, 8 KO) i Andrzeja Gmitruka. Pięściarz Tarnowa w piątej związał się kontraktem promotorskim z grupami Babilon Promotion i Sferis KnockOut Promotions. Z kim teraz będzie trenował, kiedy powróci na ring i czego spodziewa się po świeżo rozpoczętej współpracy z Babilon Promotion? Zapraszamy do wysłuchania wywiadu.

Add a comment

Dariusz Sęk (26-2-2, 8 KO) podpisał kontrakt promotorski z grupą Babilon Promotion. Na ring 30-letni pięściarz z Tarnowa wróci prawdopodobnie 22 kwietnia.

Boksujący w kategorii półciężkiej Sęk od początku zawodowej kariery związany był z Andrzejem Gmitrukiem, jednak w ostatnim czasie obie strony podjęły decyzję o zakończeniu współpracy. Tarnowianin nie szukał zbyt długo nowego promotora.

Sęk, który może się pochwalić m.in. zdobyciem pasa WBC EPBC w limicie do 79 kilogramów, ostatnią walkę stoczył w listopadzie.

 

Add a comment

- Mam 30 lat, a to najlepszy wiek w boksie zawodowym. Dysponuję doświadczeniem, nie jestem rozbity, dlatego wierzę, że najlepsze walki dopiero przede mną - przekonuje w rozmowie z Interia.pl Dariusz Sęk (26-2-2, 8 KO), który niedawno ogłosił decyzję o zakończeniu współpracy z Andrzejem Gmitrukiem. Do kolejnych walk pięściarz z Tarnowa ma przygotowywać się z nowym trenerem i promotorem.

Szybko zareagował pan na słowa, jakoby odmówił walki o tytuł mistrza Europy w wadze półciężkiej. Mamy finał tej sprawy, bo podjął pan decyzję o zakończeniu współpracy z trenerem Andrzejem Gmitrukiem.
Dariusz Sęk: Tę decyzję podjąłem trochę wcześniej, tylko za bardzo nie chciałem się wypowiadać. Teraz pomyślałem sobie, że jeśli powiem to w tej chwili, będzie to bardziej jasne, dlaczego nie odbierałem telefonu od trenera Gmitruka. Przez ten czas układałem sobie wszystko w głowie.

Wcześniej nie mówił pan tego głośno, ale w naszych rozmowach wyczuwałem, że od dłuższego czasu nie był pan zadowolony z tego, jak układa się pana współpraca z trenerem Gmitrukiem.
Tak, głośno o tym nie mówiłem, ponieważ nie jestem tego zdania, by każdy problem zanosić do mediów. Często rozmawiałem z trenerem Gmitrukiem, bo czułem, że czas, który mi poświęcał, nie do końca mi odpowiadał. Przy czym teraz nie chcę wytykać mu błędów, bo jest naprawdę bardzo dobrym trenerem, a w swoim dorobku ma paru mistrzów świata. Życzę mu szczęścia i myślę, że z jego strony jest tak samo.

Kiedy po raz ostatni był pan ze szkoleniowcem na sali treningowej?
Przed poprzednią walką, która odbyła się na początku listopada. Trener był cały czas na sali, aczkolwiek już niewiele robiliśmy wspólnej tarczy. Bardziej służył radą i fachowym okiem podczas sparingów. Wówczas głównie pracowałem z trenerem Pawłem Kłakiem.

Pełna treść artykułu na Interia.pl >>

Add a comment

- Dobrze, że tak się stało, że Darek wyszedł z inicjatywą zakończenia współpracy, bo ja też już dawno o tym myślałem. Myślę, że obie strony są z tego zadowolone - przekonuje w rozmowie z Interia.pl Andrzej Gmitruk, komentując zakończenie współpracy z Dariuszem Sękiem (26-2-2, 8 KO).​

- Wydawało mi się, że po prawie ośmiu latach współpracy, Darka powinno być stać na to, żeby do mnie zadzwonić i powiedzieć, że ma inne plany i chce zmienić cały system - wyjaśnia trener Gmitruk.Ciekawe jest to, co szkoleniowiec powiedział na temat swoich planów, jakie wiązał z karierą Sęka.

- Przyznam szczerze, że my mieliśmy podobne intencje, aby nie przedłużać z Darkiem umowy. Przecież przez ostatni rok, ze względu na moje osobiste sprawy, praktycznie w ogóle z nim nie trenowałem. Dwie ostatnie walki Darka pokazały także, że ma on trochę inne sprawy poza boksem, będąc zajętym tworzeniem nowego życia osobistego. Nie oszukujmy się, to były słabe występy - przyznaje wieloletni trener Tomasza Adamka.

Sukcesywne wycofywanie się z fachu trenera, jest dla Andrzeja Gmitruka w pełni przemyślanym procesem. Szkoleniowiec tłumaczy, że wszedł w taki etap w życiu, który wymaga dużej zmiany. W tej chwili ma pod swoimi skrzydłami tylko młodego Pawła Stępnia i planującego wrócić do wielkiego boksu Mateusza Masternaka.

Pełna treść artykułu na Interia.pl >>

Add a comment