onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Głowacki

20 kwietnia na gali "Wojak Boxing Night" w Rzeszowie kolejną zawodową walkę stoczy niepokonany Artur Szpilka (13-0, 10 KO). Podczas tej samej imprezy zaboksuje wysoko klasyfikowany w rankingach wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki (18-0, 12 KO).

Popularny "Główka" w sierpniu ubiegłego roku zdobył pas WBO Inter-Continental, jednak nie ukrywa, że tytuł ten nie jest szczytem jego marzeń. - Moje notowania w rankingach rosną z każdą walką. Ja sam z każą walką nabieram ochoty na coraz cenniejsze trofea. Chcę wygrać w Rzeszowie, a potem chętnie zmierzę się z Mateuszem Masternakiem w walce o mistrzostwo Europy. Jestem sklasyfikowany w rankingu EBU i chciałbym się sprawdzić w pojedynku z Mateuszem. Na pewno jestem lepszym zawodnikiem niż ostatni jego przeciwnicy. Wierzę w siłę swojego ciosu, znają ją dobrze moi rywale - deklaruje Głowacki, który blisko 70% walk rozstrzygnął na swoją korzyść przed czasem.

Na gali "Wojak Boxing Night" w Rzeszowie w ringu zaprezentuje się również inny niepokonany "cruiser" Paweł Kołodziej, a także dwaj utalentowani pięściarze młodego pokolenia - Krzysztof Kopytek i Przemysław Runowski.

Bilety na galę "Wojak Boxing Night" w Rzeszowie, w cenie od 40 PLN, dostępne są już w sprzedaży na stronach eventim.pl i ebilet.pl.{jcomments on}

Add a comment

Krzysztof GłowackiNazwiska siedmiu polskich pięściarzy znalazły się w najnowszym rankingu federacji IBF. W zestawieniach International Boxing Federation zadebiutował Krzysztof Głowacki, który zamyka czołową piętnastkę wagi junior ciężkiej. Drugi w tym samym przedziale wagowym jest Paweł Kołodziej, a trzeci Mateusz Masternak.

Czwarte pozycje w kategoriach junior średniej i półśredniej zajmują odpowiednio Damian Jonak i Rafał Jackiewicz. Na jedenastej pozycji w wadze ciężkiej klasyfikowany jest Tomasz Adamek, zaś Andrzej Fonfara jest dziewiąty w dywizji półciężkiej. {jcomments on}

Add a comment

Krzysztof GłowackiWspinający się powoli na szczyt światowych rankingów wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki (18-0, 12 KO) rozpoczął przygotowania do swojego pierwszego tegorocznego startu. Niedawno w mediach pojawiła się informacja o jego potencjalnym pojedynku z Łukaszem Janikiem pod koniec marca, jednak pięściarz z Wałcza na ring ma wrócić dopiero w drugiej połowie kwietnia.

Popularny "Główka", który kończył przed czasem osiem z ostatnich dziesięciu walk nie ukrywa, że najchętniej już za kilka tygodni zmierzyłby się z aktualnym mistrzem Europy Mateuszem Masternakiem (29-0, 21 KO).

- Niedawno kibice zostali zaskoczeni wiadomością o szykującej się walce z Łukaszem Janikiem. Czy wiedziałeś coś o tych planach?
Krzysztof Głowacki:
Osobiście nic o tym nie słyszałem, jestem do takiej walki gotowy, ale z tego co wiem, to w najbliższym czasie nie ma takich planów.

- Kiedy zatem możemy spodziewać się twojej kolejnej walki?
Obecnie przygotowuję się na galę w Rzeszowie, która odbędzie się 20 kwietnia. Nie znam jeszcze szczegółów dotyczących tej walki. Mam nadzieję, że to będzie pojedynek co najmniej 8-rundowy.

- Kiedy niedawno zapytałem ciebie o walkę z Janikiem, to natychmiast odpowiedziałeś, że zdecydowanie bardziej wolałbyś zmierzyć się z Mateuszem Masternakiem...
Bo taka jest prawda. Od jakiegoś czasu otwarcie mówię, że chciałbym zaboksować o mistrzostwo Europy. Już po sparingach z Aleksandrem Aleksiejewem, który wtedy posiadał pas EBU wydawało mi się, że ten tytuł jest całkowicie w moim zasięgu. Teraz pas zmienił właściciela, ale mój cel się nie zmienia.

- Masternak w ostatnich walkach prezentował się bardzo dobrze, rzadko przegrywał jakiekolwiek rundy, nawet na długich dystansach...
To prawda, ale mnie jego styl boksowania nie zachwyca. Z pewnością nie czuję się pięściarzem gorszym od niego, na pewno mocniej biję i mój styl też ma swoje atuty. Pamiętam, że jego walki z mańkutami nie wyglądały rewelacyjnie.

- Dlaczego uważasz, że mógłbyś pokonać Masternaka?
Uważam, że mój styl bardzo by mu nie pasował. Jestem pięściarzem niewygodnym i mam czym uderzyć. Rozmawiałem już wstępnie z trenerem o tej walce, mam pełne poparcie mojego sztabu i wiemy jak go zaskoczyć. Przed walką nie będę jednak zdradzać taktyki.

- Obaj jesteście wysoko notowani w rankingu WBO, zwycięzca takiej walki byłby już bardzo blisko tytułu mistrza świata...
Na to liczę, osobiście nic nie mam do Mateusza, podczas zgrupowań kadry narodowej pozostawiliśmy w dobrych relacjach. Teraz wydaję mi się, że Mateusz trochę za dużo mówi. Słyszałem jego narzekania, że niewielu pięściarzy chce z nim boksować, że ktoś tam się go boi. Ja się go nie boję i z chęcią zabiorę mu ten pas mistrza Europy. Do tej pory wydawało mi się, że Mateusz podobnie jak ja woli działać w ringu niż mówić, ale ostatnio trochę się to zmieniło. Bardzo chętnie sprawdzę jego odwagę.

- Taka walka najprawdopodobniej musiałaby się odbyć na gali niemieckiej grupy Sauerland Event.
To mi nie przeszkadza, choćby dzisiaj mogę przyjąć taką propozycję. Mateusz twierdzi, że ma walczyć w kwietniu, nie ma jeszcze wyznaczonego rywala, a ja jestem w czołówce rankingu EBU. Wiem, że jeden z moich współpromotorów Andrzej Wasilewski wielokrotnie współpracował z jego aktualnym promotorem, więc nie sądzę, aby mieli oni problem z porozumieniem. Ciągle słyszę, że Mateusz chce walczyć z "Diablo", a dzięki walce ze mną mógłby udowodnić, że jest najlepszy na polskim podwórku i pokazać, że naprawdę zasługuje na tę szansę. Mam nadzieję, że nie usłyszę wymówek, że ta walka mu nic nie daje, bo w ostatnich pojedynkach boksował z pięściarzami słabszymi ode mnie. Liczę, że przyjmie to wyzwanie, a my damy kibicom wspaniały show. {jcomments on}

Add a comment

Krzysztof GłowackiJak poinformował na Twitterze dziennikarz Polsatu Mateusz Borek, niewykluczone że 23 marca w walce wieczoru gali "Wojak Boxing Night" w Częstochowie zobaczymy polski pojedynek w wadze junior ciężkiej pomiędzy Krzysztofem Głowackim (18-0, 12 KO) i Łukaszem Janikiem (24-1, 14 KO). W Częstochowie wystąpią także m.in. powracający po dziewięciu miesiącach przerwy Andrzej Wawrzyk oraz Damian Jonak.

Głowacki w swoim ostatnim profesjonalnym występie znokautował Anglika Matty'ego Askina, broniąc tytułu WBO Inter-Continental wagi cruiser. Janik jesienią powrócił na ring po blisko półtorarocznym rozbracie z boksem i pokonał doświadczonych Romana Kracika oraz Ismaila Abdoula.

- Na razie nie słyszałem o propozycji walki z Łukaszem, aktualnie szykuję się do kolejnej walki, która ma się odbyć w kwietniu. Z pojedynków z polskimi pięściarzami zdecydowanie bardziej interesuje mnie konfrontacja o mistrzostwo Europy - powiedział w rozmowie z ringpolska.pl popularny "Główka". Współpromujący obu pięściarzy Andrzej Wasilewski zdementował informację o możliwym pojedynku Głowacki - Janik w Częstochowie. {jcomments on}

Add a comment

Askin GłowackiBoksujący w kategorii junior ciężkiej Matty Askin (14-2, 9 KO) wrócił do treningów po poniesionej ponad dwa tygodnie temu porażce z Krzysztofem Głowackim (18-0, 12 KO). Brytyjczyk został znokautowany przez pięściarza z Wałcza w jedenastej rundzie, jednak twierdzi, że gdyby mógł poświęcić więcej czasu na przygotowania to bez problemów pokonałby popularnego "Główkę".

- Głowacki to dobry młody pięściarz i miły człowiek, ale wygrał tylko dlatego, że nie miałem czasu na przygotowania. Gdybym dowiedział się o walce wcześniej niż dwa tygodnie przed wyjściem do ringu, to pokonałbym go z łatwością - skomentował Askin.

- Dobrze wrócić na salę treningową, wróciłem silniejszy i jeszcze bardziej pewny siebie - mówi Anglik, który przegrywał na wszystkich kartach punktowych u wszystkich sędziów zanim został znokautowany przez Polaka. Pojedynek pięściarzy był główną atrakcją gali "Wojak Boxing Night" w Warszawie. {jcomments on}

Add a comment

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z sobotniej gali "Wojak Boxing Night" w warszawskim hotelu "Hilton", podczas której zwycięskie walki o pasy WBO Inter-Continental stoczyli Krzysztof Głowacki i Kamil Łaszczyk. Wystąpili ponadto: Andrzej Sołdra, Krzysztof Kopytek, Maciej Miszkiń i Michał Chudecki.

Głowacki Askin

Obejrzyj fotorelację z "Wojak Boxing Night" w hotelu "Hilton" >>{jcomments on}

Add a comment

Krzysztof GłowackiW głównej walce wieczoru gali "Wojak Boxing Night" w Warszawie Krzysztof Głowacki (18-0, 12 KO) znokautował w jedenastej rundzie Matty Askina (14-2, 9 KO) i udanie obronił tytuł WBO Inter-Continental wagi junior ciężkiej.

Po pierwszej rozpoznawczej rundzie, w drugiej Askin mocniej ruszył do przodu, zaskakując Głowackiego kilkukrotnie ciosami z prawej ręki. Polak pod koniec tego samego starcia odgryzł się celnym lewym sierpowym, jednak odważniej ruszył do ataku w kolejnej odsłonie. Głowacki starał się skracać dystans, jednak Brytyjczyk dobrze poruszał się na nogach i nie dawał Polakowi rozwijać skrzydeł. Przez następne dwie rundy pięściarz z Wałcza skupiał się głównie na obijaniu korpusu rywala.

W szóstym i siódmym starciu Głowacki zaczął w końcu trafiać Askina uderzeniami z lewej ręki na szczękę, jednak pojedyncze celne ciosy zdawały się nie robić wrażenia na Brytyjczyka. W ósmym starciu Askin po raz pierwszy zachwiał się na nogach po kilku zainkasowanych ciosach podbródkowych z lewej ręki. W kolejnej rundzie to Głowacki przeżywał trudne chwile po kilku potężnych uderzeniach z prawej ręki Anglika. W jedenastej rundzie Polak upolował Brytyjczyka idealną kontrą z lewej ręki na korpus po której Askin padł na deski i nie zdołał wstać przed wyliczeniem do dziesięciu. Dla Głowackiego była to trzecia tegoroczna wygrana. {jcomments on}

Add a comment