Miasto Wałcz

Patronat medialny


 

- Mam szansę, żeby zrobić kolejny milowy krok w karierze - mówi Izuagbe Ugonoh (17-0, 14 KO), który w sobotę na gali Premier Boxing Champions w Birmingham zmierzy się z byłym pretendentem do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Dominikiem Breazealem (17-1, 15 KO).

Jesteś podekscytowany debiutem na amerykańskich ringach?
Izuagbe Ugonoh: Tak. Było sporo zamieszania z tym pojedynkiem, długo nie było wiadomo, z kim będę walczył, ale negocjacje zakończyły się szczęśliwie. Breazeale to duże wyzwanie, ale i wielka szansa, żeby się pokazać.

Wydawało się, że na początku w USA będziesz walczył ze słabszym rywalem...
Zaczniemy jednak z grubej rury. Jeśli wygram, a widzę siebie jako zwycięzcę, to zaistnieję w światowym boksie. Breazeale jest ode mnie bardziej doświadczony, większy, cięższy, ostatnio walczył o mistrzostwo świata, dlatego będzie faworytem. Pokonanie takiego zawodnika wywinduje mnie do czołówki.

Kasa się zgadza?
Tak. Wyjazd do USA to dla mnie wielki krok pod każdym względem, także finansowym. Zarobię największe pieniądze w życiu.

Pełna treść artykułu w "Super Expressie" >> 

Add a comment

Izuagbe Ugonoh (17-0, 14 KO) i Dominic Breazeale (17-1, 15 KO) spotkali się na finałowej konferencji prasowej przed sobotnią galą Premier Boxing Champions w Birmingham. Dla Polaka trenującego na co dzień w Las Vegas będzie to debiut na amerykańskim rynku. Breazeale wróci w ten sposób na ring po ubiegłorocznej porażce z Anthonym Joshuą. Transmisja gali w nocy z soboty na niedzielę w Canal+ Sport.

Add a comment

W swojej ostatniej walce Dominic Breazeale (17-1, 15 KO) przegrał przez nokaut z mistrzem świata IBF wagi ciężkiej Anthonym Joshuą. W sobotę na gali w Birmingham Amerykanin wróci na ring pojedynkiem z Izuagbe Ugonohem (17-0, 14 KO) i zapowiada, że zamierza efektownie rozprawić się z niepokonanym Polakiem. 

- Ugonoh to nie Joshua, są różni jak noc i dzień. To dwaj kompletnie inni sportowcy - ocenia pewni siebie "The Trouble". - Trochę go oglądałem, ma sporo bokserskich umiejętności, ale jeśli chodzi o szybkość i agresję nijak mu do Joshuy. 

- Anthony Joshua to zawodnik dużo większego kalibru. Ugonoh ma potencjał, by coś osiągnąć, ale jeszcze nie jest na tym poziomie. Chcę dać świetny występ, po którym ludzie będą mówić "On wrócił!" Zobaczycie z mojej strony więcej pressingu i agresji. Będę bił kombinacjami trzech-czterech ciosów - odgraża się Breazeale i dodaje: - Chcę go załatwić raczej szybciej niż później. Chcę, by ludzie wyszli z hali, mówiąc: "Stary, chcę znów zobaczyć walkę tego faceta!"

Starcie Ugonoha z Breazeale będzie jedną z atrakcji gali Premier Boxing Champions, na której w pojedynku o pas WBC wagi ciężkiej Deontay Wildere (37-0, 36 KO) skrzyżuje rękawice z Geraldem Washingtonem (18-0-1, 12 KO). Transmisja w Canal+ Sport.

Add a comment

Izugabe Ugonoh (17-0, 14 KO) jest w znakomitym nastroju przez zbliżającą się walką z Dominkiem Breazealem (17-1, 15 KO). Starcie niepokonanego Polaka z niedawnym pretendentem do tytułu mistrza świata IBF wagi ciężkiej odbędzie się 25 lutego na gali boksu w Alabamie.

- Czuję się naprawdę dobrze - mówi "Izu". - Obóz treningowy przebiegł bardzo dobrze, dawałem z siebie wszystko. Jestem pewien, że to będzie świetna walka!

Ugonoh zastrzega jednak, że nie lekceważy dwumetrowego rywala, który na zawodowym ringu przegrał tylko ze znakomitym Anthonym Joshuą. - To dobry pięściarz. Walczył o mistrzowski pas. Przyglądam mu się od jakiegoś czasu i wiem, że jest dobry. Dlatego właśnie chciałem tego pojedynku. Breazeale jest duży i silny i muszę perfekcyjnie zrealizować mój plan, aby go pobić - twierdzi Ugonoh.

Dla Izuagbe Ugonoha starcie z Breazelem będzie zawodowym debiutem w Stanach Zjednoczonych i zarazem pierwszą walką po podpisaniu kontraktu menadżerskiego z Alem Haymonem. 

Add a comment

- Mam o Izu Ugonohu bardzo dobre zdanie, oceniając go pod względem techniki, inteligencji w ringu, ale wynik walki jest sprawą otwartą. Szanse oceniam 50 na 50 - mówi w rozmowie z Interią Przemysław Saleta, były mistrz Europy w wadze ciężkiej, a od lat ceniony ekspert. Pojedynek Ugonoha z Dominikiem Breazeale’em odbędzie się 25 lutego na gali w Birmingham, w stanie Alabama.

Godziny pozostały do sobotniej walki Izu Ugonoha z Dominikiem Breazeale’em, która polskiemu pięściarzowi może otworzyć na oścież drzwi do czołówki wagi ciężkiej. Typy są różne, przykładowo firmy bukmacherskie najpierw większe szanse dawały Amerykaninowi, a teraz zaczęły upatrywać coraz większego faworyta w urodzonym w Szczecinie Ugonohu. A pan jak uważa?
Przemysław Saleta: Mam stałe spojrzenie na sprawę, co w dużej mierze wynika z tego, że nie widzę, jak obaj prezentują się obecnie na treningach. Wiem, że dla Izu na pewno będzie to duży skok, jeśli chodzi o klasę przeciwnika. Co do tego nie mam wątpliwości. Jednocześnie mam bardzo dobre zdanie o Izu, odnośnie jego techniki oraz inteligencji w ringu. Ostatnie lata, gdy trenował w Nowej Zelandii, a także w Las Vegas, dużo zmieniły w jego boksie. Polak ma czym uderzyć i sądzę, że w tym zestawieniu okaże się zawodnikiem, który mimo gorszych warunków fizycznych, będzie bardziej wszechstronny i błyskotliwy. Jeśli będzie boksował tak, jak potrafi, to powinien wygrać.

Wszyscy zastanawiają się, jak Izu zachowa się, gdy zainkasuje bardzo mocny cios. Pan jest w stanie rozwiać te wątpliwości?
Nigdy nie widziałem takiej sytuacji, ale też niespecjalnie byłoby gdzie to dostrzec, bo w walkach z dotychczasowymi rywalami nie dawał się mocno trafić. Jednak nie sądzę, żeby był łatwy do trafienia więcej niż jednym ciosem naraz.

Jest w panu obawa, że jeden, mocny cios Breazeale’a mógłby podziałać na Polaka paraliżująco?
Mówiąc zupełnie szczerze, dopóki ktoś nie oberwie, tego nie wiemy. Tak naprawdę nawet Izu tego nie wie, bo znamy się na tyle, na ile nas sprawdzono. Również dlatego ta walka jest taka ciekawa, bo dla jednego i drugiego pięściarza to kluczowy pojedynek dla ich karier. Przy obu jest kilka pytań, przy czym ciężko wyciągać zbyt daleko idące wnioski z jedynej porażki Breazeale’a z mistrzem świata Anthonym Joshuą. Dlatego wynik jest sprawą otwartą, a szanse oceniam pół na pół.

Pełna treść rozmowy na Interia.pl >> 

Add a comment

Izuagbe Ugonoh (17-0, 14 KO) zalicza ostatnie sesje treningowe przed sobotnią walkę z Dominikiem Breazealem (17-1, 15 KO). Polak w amerykańskim debiucie pokaże się na gali Premier Boxing Champions w Birmingham w stanie Alabama. Głównym wydarzeniem tej imprezy będzie starcie mistrza świata WBC wagi ciężkiej Deontaya Wildera z Geraldem Washingtonem.

 

Add a comment

Izuagbe Ugonoh (17-0, 14 KO) jest zdaniem bukmacherów dość wyraźnym faworytem w zaplanowanej na 25 lutego walce z Dominikiem Breazealem (17-1, 15 KO). 

Na wygraną niepokonanego Polaka stawiać można według przelicznika 1,45, podczas gdy kurs na zwycięstwo dwumetrowego Amerykanina wynosi 2,70. 

Dla Izuagbe Ugonoha lutowy występ będzie amerykańskim debiutem i zarazem pierwszym sprawdzianem po podpisaniu kontraktu z Alem Haymonem. Dominic Breazeale powróci między liny po porażce przed czasem z rąk mistrza IBF Anthony'ego Joshuy.

Add a comment

Zdaniem trenera Kevina Barry'ego jego podopieczny Izuagbe Ugonoh (17-0, 14 KO) jest już tylko o krok od walki z mistrzem świata WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (37-0, 16 KO). Polski pięściarz swoją przełomową wygraną ma odnieść 25 lutego na gali w Alabamie, gdzie skrzyżuje rękawice z Dominikiem Breazelem (17-1, 15 KO). 

- Myślę, że zwycięzca tej walki zdecydowanie będzie kandydatem do walki z Wilderem - stwierdził szkoleniowiec "Izu" w rozmowie z portalem boxingscene.com. 

- Izu trenuje bardzo ciężko, ma za sobą znakomite sparingi. Sprowadziłem trzech sparingpartnerów i przerobiliśmy wiele rund. 25 lutego on będzie gotów, by pokazać najlepszego możliwego Izu Ugonoha! - zapewnia Kevin Barry.

Dla Ugonoha starcie z Breazelem będzie zawodowym debiutem w Stanach Zjednoczonych i zarazem pierwszą walką po podpisaniu kontraktu menadżerskiego z Alem Haymonem.

Add a comment

Już tylko niespełna tydzień pozostał do zaplanowanej na 25 lutego w Alabamie walki Izuagbe Ugonoha (17-0, 14 KO) z Dominikiem Breazealem (17-1, 15 KO). Dla Amerykanina starcie z Polakiem będzie powrotem na ring po porażce z czempionem IBF Anthonym Joshuą.

Add a comment