onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 



Paweł Stępień (8-0, 7 KO) rozpoczął sparingi przed walką z Michałem Ludwiczakiem (15-7, 7 KO). Pojedynek pięściarzy będzie jedną z głównych atrakcji zaplanowanej na 12 maja gali KnockOut Boxing Night w Wałćzu.

Jednym ze sparingpartnerów Stępnia jest Timur Nikarkhoev (17-2, 13 KO), ostatni pogromca Ludwiczaka, który boksował z nim w maju. Tradycyjnie pięściarz ze Szczecina do swojego pojedynku przygotowuje się pod skrzydłami trenera Jury Wachtierowa.

- Nie będę udawał, że nie czuję się faworytem tej walki, ale na pewno nie podchodzę do tego pojedynku lekceważąco. Ludwiczak może nie jest wielkim wirutozem, ale ma jaja do walki, zostawia w ringu serce i na pewno trzeba będzie uważać - mówi pięściarz grupy KnockOut Promotions.

Dla Stępnia będzie to drugi tegoroczny występ. W lutym szczecinianin już w pierwszej rundzie znokautował Bensona Mwakyembe. Główną atrakcją gali w Wałczu będzie pojedynek byłego mistrza świata wagi junior ciężkiej Krzysztofa Głowackiego z Kolumbijczykiem Santanderem Silgado.

 Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu >> 

12 maja na gali KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu na ring powróci Paweł Stępień (8-0, 7 KO). Rywalem boksującego w kategorii półciężkiej niepokonanego szczecinianina będzie Michał Ludwiczak (15-7, 7 KO). 

Uważany za zawodnika z ogromnym potencjałem Stępień sparował niedawno z szykującym się do pojedynku z Danielem Jacobsem Maciejem Sulęckim. Popularny "Striczu" po treningowych potyczkach chwalił kolegę z grupy KnockOut Promotions.

- Paweł robi ogromne postępy. To największy kozak młodego pokolenia w polskim boksie. Gwarantuję, że jeśli promotorzy odpowiednio w niego zainwestują, to będzie mistrzem świata. Mówią to z pełną odpowiedzialnością - stwierdził Sulęcki. 

- Postaram się, żeby 2018 rok był konkretnym w karierze Pawła. To z całą pewnością bardzo ciekawy zawodnik - ocenia promujący pięściarza ze Szczecina Andrzej Wasilewski.

Główną atrakcją majowej gali w Wałczu będzie konfrontacja byłego czempiona WBO wagi junior ciężkiej Krzysztofa Głowackiego (29-1, 18 KO) z Kolumbijczykiem Santanderem Silgado (28-4, 22 KO). 

 Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu >>

12 maja na gali KnockOut Boxing Night w Wałczu drugi tegoroczny pojedynek stoczy Paweł Stępień (8-0, 7 KO). Nazwisko przeciwnika zawodnika ze Szczecina ma zostać potwierdzone już wkrótce.

Jak wspominasz niedawne sparingi z Maciejem Sulęcki, który przygotowuje się do walki z Danielem Jacobsem?
Paweł Stępień: Dobrze, ja byłem z nich zadowolony, bo sparingi z nim to zawsze nauka, on także był zadowolony i trener Gmitruk też. Sparowaliśmy ostatni raz dobrych kilka miesięcy temu i Maciek chwalił mnie, że od tego czasu zrobiłem duże postępy.

Rozmawiałeś ze swoimi promotorami o planach na ten rok?
Zajmuje się tym mój menadżer. Mam zapewnienie, że promotorzy będą chcieli we mnie zainwestować. Mój menadżer też nie będzie żałował pieniędzy na sparingpartnerów i wszyscy razem chcemy pracować na nasz wspólny sukces. Na pewno chciałbym walczyć częściej. Dwie walki w ubiegłym roku, to było trochę za mało.

Walczyć częściej i z lepszymi zawodnikami?
Ja nie zamierzam krzyczeć, że zaraz będę toczył walki o mistrzostwo świata, chociaż nie ukrywam, że uważnie obserwuję czołówkę wagi półciężkiej i praktycznie przyglądam się każdemu z czołowej dwudziestki. Niedawno oglądałem walkę Franka Buglioniego z Callumem Johnsonem i już sobie powoli w głowie układałem, jak ja mógłbym z nimi boksować. Może jeszcze nie w oficjalnej walce, ale chętnie bym z jednym i drugim posparował. Chcę się uczyć i rozwijać.

Na sparingach starasz się uczyć, a nie bić?
Tak. Po takich sparingach po prostu wiedziałbym czy jestem już gotowy do walki na tym poziomie. Wyjść, tylko żeby wyjść do ringu, to mógłbym do każdego z czołówki, ale na takie walki trzeba być psychicznie gotowym.

Czyli do pewnych pojedynków trzeba dojrzeć?
Na pewno. Przykładowo do niedawna moim cichym idolem był Sergiej Kowaliow, chociaż teraz przestał mi się tak podobać, bo nic się w jego boksie nie zmienia. Nie zmienia to jednak faktu, że jest w tym co robi bardzo skuteczny. Nie jest jednak łatwo wyjść do takiego idola w ringu i boksować z nim. Chciałbym w najbliższych dwóch latach posparować z naprawdę mocnymi zawodnikami, bo wiem, ile takie sparingi mi dają pewności siebie i świadomości swoich możliwości.

Niedawno miałeś okazję sparować z Dayronem Lesterem z Kuby, twoim byłym rywalem. Jak dużo z tych sparingów wyniosłeś?
To było widać w mojej ostatniej walce. Kiedy sparujesz z kimś takim jak Lester, a potem wychodzisz do rywala z półki niżej, to jego ciosy wyglądają jak w zwolnionym tempie. Mogę wtedy czytać mojego przeciwnika jak otwartą książkę. Nie narzekam, bo nawet, bo to wszystko zaprocentuje, a główną pracę moim zdaniem wykonuje się właśnie na sparingach, a nie w walce.

W jakiej formie zobaczymy ciebie w Wałczu?
To się okaże. Ja nie chcę dużo mówić przed walkami. Ciężko pracuję na sali treningowej, a efekty w ringu potem widać. Cieszę się, że potwierdzono datę mojej walki, bo inaczej treningi nie smakują tak samo. Jak się ma datę, to można sobie wszystko ułożyć w głowie i rozpocząć konkretną pracę. 

Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night w Wałczu >>

12 maja na gali KnockOut Boxing Night w Wałczu drugi tegoroczny pojedynek stoczy Paweł Stępień (8-0, 7 KO). Nazwisko przeciwnika zawodnika ze Szczecina ma zostać potwierdzone już wkrótce.

Świetnie zapowiadający się pięściarz wagi półciężkiej w tym roku ma już na koncie jedno efektowne zwycięstwo. W lutym zawodnik grupy KnockOut Promotions znokautował już w pierwszej rundzie Bensona Mwakyembe.

- Trenuję od jakiegoś czasu, po ostatniej walce zrobiłem sobie zaledwie tydzień wolnego. Cieszę się, że data mojej kolejnej walki została oficjalnie potwierdzona, bo bez tego treningi nie smakują tak samo. Kiedy znam datę, to moje ciało i umysł pracują na treningach zupełnie inaczej - mówi Stępień.

Szczecinianin niedawno miał okazję sparować m.in. z Maciejem Sulęckim, który przygotowuje się do walki życia z Danielem Jacobsem. Pięściarz z Warszawy był pod wrażeniem tempa, w którym rozwiją się Stępień.

- Paweł robie ogromne postępy. To największy kozak młodego pokolenia w polskim boksie. Gwarantuję, że jeśli promotorzy odpowiednio w niego zainwestują, to będzie mistrzem świata. Mówią to z pełną odpowiedzialnością - komplementuje swojego treningowego partnera Sulęcki.

Głównym wydarzeniem gali w Wałczu będzie pojedynek z udziałem byłego czempiona wagi junior ciężkiej Krzysztofa Głowackiego. Podczas tej samej imprezy kibice zobaczą w akcji także m.in. Przemysława Runowskiego, Fiodora Czerkaszyna i Marka Matyję.

Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night w Wałczu >>

Boksujący w kategorii półciężkiej Paweł Stępień (8-0, 7 KO) znokautował w pierwszej rundzie Bensona Mwakyembe (11-4-1, 6 KO) na gali organizowanej w Nysie.

Pięściarz ze Szczecina bardzo dobrze wszedł w pojedynek i od pierwszego gongu trafiał rywala mocnymi uderzeniami z obu rąk. Po raz pierwszy zawodnik z Afryki zachwiał się po celnym lewym sierpowym Polaka.

Pojedynek zakończył się po precyzyjnym ciosie Stępnia na korpus. Mwakyembe padł na deski i został wyliczony do dziesięciu, a Polak zanotował pierwsze zwycięstwo od sierpnia ubiegłego roku.

 

Jeszcze niedawno trener Andrzej Gmitruk mówił, że ten chłopak ma wszystko, by zostać mistrzem świata, niestety kariera Pawła Stępnia (7-0, 6 KO) została zahamowana przez kontuzje. Boksujący w wadze półciężkiej pięściarz ze Szczecina wraca do ringu po wyleczeniu łokcia i barku. W sobotę w nowej hali w Nysie zmierzy się z Tanzańczykiem Bensonem Mwakyembe (11-3-1, 6 KO).

- Z niecierpliwością czekam na sobotę – przekonuje w rozmowie z "Super Expressem" Stępień, ale nie ma co się dziwić, skoro na przestrzeni roku to będzie jego druga walka.

Po sierpniowym pojedynku w Międzyzdrojach, w którym Stępień znokautował w 4. rundzie Kubańczyka Dayrona Lestera i nabawił się bolesnej kontuzji lewego łokcia.

– Teraz już nic mi nie dolega i w sobotę chce postawić kropkę nad „i” w ringu – mówi Paweł, który liczy, że w tym roku stoczy jeszcze co najmniej trzy walki.

Pełna treść artykułu w "Super Expressie" >>

Paweł Stępień (7-0, 6 KO) rozpoczął finałowy tydzień sparingów przed zaplanowaną na 10 lutego galą w Nysie. W najbliższych dniach formę pięściarza ze Szczecina pomorze budować Dayron Lester (9-1, 5 KO), ostatni rywal Polaka.

W sierpniu ubiegłego roku Stępień znokautował Kubańczuka w czwartej rundzie. W Nysie rywalem bardzo ciekawie zapowiadającego się zawodnika wagi półciężkiej będzie Benson Mwakyembe (11-3-1, 6 KO).

Głównymi wydarzeniami gali w Nysie będą walki z udziałem byłych mistrzów świata wagi junior ciężkiej - Krzysztofa Włodarczyka i Krzysztofa Głowackiego. Podczas tej imprezy kibice zobaczą w akcji także m.in. Łukasza Różańskiego i Przemysława Zyśka.

Kup bilety na galę w Nysie, zobacz walki "Diablo" i "Główki" >>  

 

10 lutego na gali organizowanej w Nysie pierwszy tegoroczny pojedynek stoczy Paweł Stępień (7-0, 6 KO), jeden z najciekawiej zapowiadających się pięściarzy młodego pokolenia. Kolejne miesiące mogą być bardzo ciekawe dla boksującegow wadze półciężkiej pięściarza ze Szczecina.

- Postaram się, żeby 2018 rok był konkretnym w karierze Pawła. To z całąpewnością bardzo ciekawy zawodnik - napisał na Twitterze Andrzej Wasilewski, jeden z promotorów Stępnia.

Rywalem Polaka w Nysie będzie 33-letni Benson Mwakyembe (11-3-1, 6 KO). Dla Stępnia będzie to pierwszy pojedynek od sierpnia ubiegłego roku.

Głównymi wydarzeniami gali w Nysie będą walki z udziałem dwóch byłych mistrzów świata wagi junior ciężkiej - Krzysztofa Głowackiego i Krzysztofa Włodarczyka.

Kup bilety na galę w Nysie, zobacz na żywo walki Diablo i Główki >>

 

33-letni Benson Mwakyembe (11-3-1, 6 KO) będzie kolejnym przeciwnikiem jednego z najlepiej zapowiadających się pięściarzy młodego pokolenia Pawła Stępnia (7-0, 6 KO). Pojedynek odbędzie się 10 lutego na gali w Nysie.

Dla boksującego w wadze półciężkiej Stępnia będzie to pierwszy ringowy występ od sierpnia, kiedy to w efektownym stylu znokautował niepokonanego wcześniej Kubańczyka Dayrona Lestera. Wcześniej pięściarz ze Szczecina wygrał przed czasem także z Artemem Redko.

Głównymi atrakcjami gali w Nysie będą walki z udziałem Krzysztofa Włodarczyka i Krzysztofa Głowackiego. Podczas tej samej imprezy kibicom zaprezentują się także m.in. Przemysław Zyśk oraz Przemysław Runowski.

Kup bilety na galę Diablo i Głowackiego w Nysie >> 

 

Z Tanzańczykiem  Bensonem Mwakyembe (11-3-1, 6 KO) zmierzy się 21 października na gali Underground Boxing Show w Wieliczce Paweł Stępień (7-0, 6 KO) - poinformował na Twitterze organizator imprezy Tomasz Babiloński. 

Stępień w swoim ostatnim starcie, w sierpniu w Międzyzdrojach, zastopował niepokonanego wcześniej Kubańczyka Dayrona Lestera, awansując na drugie miejsce w rankingu Boxrec polskiej wagi półciężkiej (pierwszy jest Andrzej Fonfara).

W Wieliczce zboksuje ponadto wracający na ring po wygranej z Nagym Aguilerą ciężki Siergiej Werwejko (7-1, 5 KO), który za rywala miał będzie Gruzina Revaza Karelishviliego (8-2, 7 KO).

Najnowsze komentarze