onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



- Zobaczymy, co warte są jego słowa - powiedział Paweł Stępień (8-0, 7 KO), który dzisiaj na gali KnockOut Boxing Night w Wałczu zmierzy się z Michałem Ludwiczakiem (15-7, 7 KO). Stawką będzie pas międzynarodowego mistrza Polski wagi półciężkiej. Gala KnockOut Boxing Night #1 jest współorganizowana przez gminę Wałcz.

 

Transmisja gali KnockOut Boxing Night od godz. 20 w TVP Sport, TVP 1 oraz za darmo na Sport.tvp.pl.

Mocno naładowany energetycznie wyszedł Michał Ludwiczak (15-7, 7 KO) na ważenie przed walką z Pawłem Stępniem (8-0, 7 KO). Pięściarze jutro na gali w Wałczu stoczą pojedynek o międzynarodowe mistrzostwo Polski wagi półciężkiej. Gala KnockOut Boxing Night #1 jest współorganizowana przez gminę Wałcz.

W sobotę w Wałczu odbędzie się pierwsza z serii gal KnockOut Boxing Night. Główną atrakcją imprezy będzie pojedynek byłego mistrza świata wagi junior ciężkiej Krzysztofa Głowackiego (29-1, 18 KO) z Santanderem Silgado (28-4, 22 KO). Poza walką wieczoru, kibice zobaczą w akcji także kilku bardzo utalentowanych pięściarzy młodego pokolenia. Gala KnockOut Boxing Night #1 jest współorganizowana przez gminę Wałcz.

Sympatycy szermierki na pięści czekają m.in. na kolejny pojedynek Pawła Stępnia (8-0, 7 KO). Boksujący w kategorii półciężkiej pięściarz ze Szczecina uznawany jest za kandydata na przyszłego mistrza świata, a bardziej doświadczeni zawodnicy, którzy mają okazję z nim sparować, są pod wrażeniem tempem jego bokserskiego rozwoju. Stępień za kilka dni zmierzy się z Michałem Ludwiczakiem.

- Paweł robie ogromne postępy. To największy kozak młodego pokolenia w polskim boksie. Gwarantuję, że jeśli promotorzy odpowiednio w niego zainwestują, to będzie mistrzem świata. Mówią to z pełną odpowiedzialnością - komplementuje swojego treningowego partnera Maciej Sulęcki, jeden z najlepszych polskich pięściarzy bez podziału na kategorie wagowe.

W Wałczu pierwszy pojedynek po podpisaniu kontraktu z grupą KnockOut Promotions stoczy Fiodor Czerkaszyn (8-0, 5 KO). 22-letni Ukrainiec, którego babcia była Polką, jesienią ubiegłego roku przeprowadził się do Warszawy i poświęcił wszystko, żeby rozpocząć współpracę z Fiodorem Łapinem, głównym trenerem największej polskiej stajni bokserskiej. Za kilka dni Czerkaszyna w ringu sprawdzi doświadczony Daniel Urbański.

- Kogoś z takim potencjałem nie widziałem od dawien dawna. Ma wszystko, by być ukraińsko–polskim mistrzem świata - mówi o nowym nabytku swojej grupy Andrzej Wasilewski, jeden z właścicieli KnockOut Promotions.

Podczas KnockOut Boxing Night po ponad półrocznej przerwie spowodowanej kontuzją ręki powróci również były młodzieżowy mistrz świata wagi super lekkiej Przemysław Runowski (16-0, 3 KO). 24-latek, który zbliża się do naprawdę poważnych wyzwań w swojej karierze, tym razem zmierzy się z byłym pretendetnem do tytułu mistrza świata Sergiejem Huliakiewiczem.

- Przemek kilka razy robił najlepsze walki na całych galach, chociaż nie boksował w tych najważniejszych pojedynkach wieczoru. Pokazał, że jest zawodnikiem, który co najmniej w Europie jest w stanie osiągnąć sporo. On teraz potrzebuje dobrych walk, żeby się rozwijać i realizować swój potencjał, który my widzimy na sali treningowej - mówi o swoim podopiecznym trener Fiodor Łapin.

Transmisja z gali KnockOut Boxing Night w Wałczu zostanie przeprowadzona przez kanały Telewizji Polskiej - TVP 1 oraz TVP Sport. Gala będzie także dostępna za darmo na stronie Sport.tvp.pl. 

Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night w Wałczu >> 

 

- Chcę wyjść i zrobić swoje, pokazać nad czym pracowaliśmy w trakcie przygotowań - mówi Paweł Stępień (8-0, 7 KO), który 12 maja na gali KnockOut Boxing Night stoczy swoją drugą tegoroczną walkę. Rywalem pięściarza ze Szczecina będzie Michał Ludwiczak (15-7, 7 KO). Pięściarze zaboksują o międzynarodowe mistrzostwo Polski wagi półciężkiej. Gala KnockOut Boxing Night #1 jest współorganizowana przez gminę Wałcz.

Jak przebiegają przygotowania do gali w Wałczu?
Paweł Stępień: Jestem zadowolony z przygotowań. Ponownie przyjechał do mnie mocny sparingpartner - Timur Nikarkhoev, który niedawno wygrał z Ludwiczakiem. Wszystko idzie w dobrym kierunku.

Nie śpieszy tobie się do dużych walk?
Na pewno chciałbym boksować trochę częściej, a duże walki na pewno przyjdą z czasem. Patrzę na klasyfikację wagi półciężkiej na stronie Boxrec.com i nie widzę blisko mojej pozycji nikogo, kto miałby tylko 8 walk stoczonych. To oznacza, że moja kariera nie jest źle prowadzona, a rywale, jak na ten etap kariery są dobierani w odpowiedni sposób. 

Mocne sparingi mogą zastąpić większe walki?
Sparing i walka, to zupełnie dwie inne rzeczy. Inne są warunki, inny stres oraz inna presja. Na sparingu nie ma presji wyniku czy publiczności, można wszystko przepracować na spokojnie i sprawdzić się, zobaczyć swoje błędy. W walce to wszystko wygląda inaczej, dlatego cieszę się, że mocni sparingpartnerzy zaczynają do mnie przyjeżdżać i mam w Szczecinie naprawdę dobre warunki do przygotowań.

Kibice chętnie zobaczyliby ciebie w walkach z innymi Polakami. Czy to jest możliwe?
Oczywiście, ja jestem na takie walki gotowy, chociaż nie specjalnie na nie naciskam. Kiedy patrzę na to, jak swoje kariery budowali Sergiej Kowaliow czy Giennadij Gołowkin, to oni przed dziesiątą zawodową walkę nie boksowali z kozakami czy pięściarzami, którzy byliby dla nich zagrożeniem. Mogę boksować z Darkiem Sękiem, Markiem Matyją czy Robertem Parzęczewskim. Sparowałem z każdym i nie czuję się gorszy od nikogo. Nie wiem, czy oni też byliby chętni, żeby takie pojedynki toczyć. Rywali kontraktuje mi promotor i jeśli dogadamy się na walkę z innym Polakiem, to do takiego pojedynku dojdzie.

Czego spodziewasz się po walce z Michałem Ludwiczakiem?
Nie spodziewam się niczego specjalnego. Chcę wyjść i zrobić swoje, pokazać nad czym pracowaliśmy w trakcie przygotowań. Przygotowania były dobre, a walka będzie kropką nad i.

Czujesz się w tej walce faworytem?
Nie muszę się czuć, to chyba po prostu widać po przebiegu naszych karier. Na pewno podchodzę do tej walki poważnie. Może Ludwiczak nie jest bokserskim wirtuozem, ale ma jaja do walki i na pewno trzeba będzie uważać. Chciałbym przeboksować kilka rund, łapać doświadczenie, ale zobaczymy w walce, jak to wyjdzie. Nie lubię dużo mówić przed walką, jestem typem zawodnika, który woli zrobić swoje w ringu, niż krzyczeć na konferencjach prasowych.

 Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu >> 

Paweł Stępień (8-0, 7 KO) zalicza ostatnie sparingi przed walką z Michałem Ludwiczakiem (15-7, 7 KO). Pojedynek pięściarzy będzie jedną z głównych atrakcji zaplanowanej na 12 maja gali KnockOut Boxing Night w Wałczu.. Jednym ze sparingpartnerów Stępnia jest Timur Nikarkhoev (17-2, 13 KO), ostatni pogromca Ludwiczaka, który boksował z nim w grudniu ubiegłego roku. Tradycyjnie pięściarz ze Szczecina do swojego pojedynku przygotowuje się pod skrzydłami trenera Jury Wachtierowa.

 Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu >> 

Tytuł Międzynarodowego Mistrza Polski wagi półciężkiej będzie stawką starcia Pawła Stępnia (8-0, 7 KO) z Michałem Ludwiczakiem (15-7, 7 KO). Pojedynek odbędzie się 12 maja na gali KnockOut Boxing Night 1 w Wałczu.

- Nie będę udawał, że nie czuję się faworytem tej walki, ale na pewno nie podchodzę do tego pojedynku lekceważąco. Ludwiczak może nie jest wielkim wirutozem, ale ma jaja do walki, zostawia w ringu serce i na pewno trzeba będzie uważać - mówi pięściarz grupy KnockOut Promotions.

Główną atrakcją majowej imprezy będzie konfrontacja byłego mistrza świata kategorii junior ciężkiej Krzysztofa Głowackiego (29-1, 18 KO) z Kolumbijczykiem Santanderem Silgado  (28-4, 22 KO).

Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu >> 

12 maja na gali KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu na ring powróci Paweł Stępień (8-0, 7 KO). Rywalem boksującego w kategorii półciężkiej niepokonanego szczecinianina będzie Michał Ludwiczak (15-7, 7 KO). Uznawany za jeden z największych talentów ostatnich lat w polskim boksie Stępień, do pojedynku przygotowuje się w rodzinnym Szczecinie.

  

 Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu >>  

Paweł Stępień (8-0, 7 KO) rozpoczął sparingi przed walką z Michałem Ludwiczakiem (15-7, 7 KO). Pojedynek pięściarzy będzie jedną z głównych atrakcji zaplanowanej na 12 maja gali KnockOut Boxing Night w Wałćzu.

Jednym ze sparingpartnerów Stępnia jest Timur Nikarkhoev (17-2, 13 KO), ostatni pogromca Ludwiczaka, który boksował z nim w maju. Tradycyjnie pięściarz ze Szczecina do swojego pojedynku przygotowuje się pod skrzydłami trenera Jury Wachtierowa.

- Nie będę udawał, że nie czuję się faworytem tej walki, ale na pewno nie podchodzę do tego pojedynku lekceważąco. Ludwiczak może nie jest wielkim wirutozem, ale ma jaja do walki, zostawia w ringu serce i na pewno trzeba będzie uważać - mówi pięściarz grupy KnockOut Promotions.

Dla Stępnia będzie to drugi tegoroczny występ. W lutym szczecinianin już w pierwszej rundzie znokautował Bensona Mwakyembe. Główną atrakcją gali w Wałczu będzie pojedynek byłego mistrza świata wagi junior ciężkiej Krzysztofa Głowackiego z Kolumbijczykiem Santanderem Silgado.

 Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu >> 

12 maja na gali KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu na ring powróci Paweł Stępień (8-0, 7 KO). Rywalem boksującego w kategorii półciężkiej niepokonanego szczecinianina będzie Michał Ludwiczak (15-7, 7 KO). 

Uważany za zawodnika z ogromnym potencjałem Stępień sparował niedawno z szykującym się do pojedynku z Danielem Jacobsem Maciejem Sulęckim. Popularny "Striczu" po treningowych potyczkach chwalił kolegę z grupy KnockOut Promotions.

- Paweł robi ogromne postępy. To największy kozak młodego pokolenia w polskim boksie. Gwarantuję, że jeśli promotorzy odpowiednio w niego zainwestują, to będzie mistrzem świata. Mówią to z pełną odpowiedzialnością - stwierdził Sulęcki. 

- Postaram się, żeby 2018 rok był konkretnym w karierze Pawła. To z całą pewnością bardzo ciekawy zawodnik - ocenia promujący pięściarza ze Szczecina Andrzej Wasilewski.

Główną atrakcją majowej gali w Wałczu będzie konfrontacja byłego czempiona WBO wagi junior ciężkiej Krzysztofa Głowackiego (29-1, 18 KO) z Kolumbijczykiem Santanderem Silgado (28-4, 22 KO). 

 Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu >>

12 maja na gali KnockOut Boxing Night w Wałczu drugi tegoroczny pojedynek stoczy Paweł Stępień (8-0, 7 KO). Nazwisko przeciwnika zawodnika ze Szczecina ma zostać potwierdzone już wkrótce.

Jak wspominasz niedawne sparingi z Maciejem Sulęcki, który przygotowuje się do walki z Danielem Jacobsem?
Paweł Stępień: Dobrze, ja byłem z nich zadowolony, bo sparingi z nim to zawsze nauka, on także był zadowolony i trener Gmitruk też. Sparowaliśmy ostatni raz dobrych kilka miesięcy temu i Maciek chwalił mnie, że od tego czasu zrobiłem duże postępy.

Rozmawiałeś ze swoimi promotorami o planach na ten rok?
Zajmuje się tym mój menadżer. Mam zapewnienie, że promotorzy będą chcieli we mnie zainwestować. Mój menadżer też nie będzie żałował pieniędzy na sparingpartnerów i wszyscy razem chcemy pracować na nasz wspólny sukces. Na pewno chciałbym walczyć częściej. Dwie walki w ubiegłym roku, to było trochę za mało.

Walczyć częściej i z lepszymi zawodnikami?
Ja nie zamierzam krzyczeć, że zaraz będę toczył walki o mistrzostwo świata, chociaż nie ukrywam, że uważnie obserwuję czołówkę wagi półciężkiej i praktycznie przyglądam się każdemu z czołowej dwudziestki. Niedawno oglądałem walkę Franka Buglioniego z Callumem Johnsonem i już sobie powoli w głowie układałem, jak ja mógłbym z nimi boksować. Może jeszcze nie w oficjalnej walce, ale chętnie bym z jednym i drugim posparował. Chcę się uczyć i rozwijać.

Na sparingach starasz się uczyć, a nie bić?
Tak. Po takich sparingach po prostu wiedziałbym czy jestem już gotowy do walki na tym poziomie. Wyjść, tylko żeby wyjść do ringu, to mógłbym do każdego z czołówki, ale na takie walki trzeba być psychicznie gotowym.

Czyli do pewnych pojedynków trzeba dojrzeć?
Na pewno. Przykładowo do niedawna moim cichym idolem był Sergiej Kowaliow, chociaż teraz przestał mi się tak podobać, bo nic się w jego boksie nie zmienia. Nie zmienia to jednak faktu, że jest w tym co robi bardzo skuteczny. Nie jest jednak łatwo wyjść do takiego idola w ringu i boksować z nim. Chciałbym w najbliższych dwóch latach posparować z naprawdę mocnymi zawodnikami, bo wiem, ile takie sparingi mi dają pewności siebie i świadomości swoich możliwości.

Niedawno miałeś okazję sparować z Dayronem Lesterem z Kuby, twoim byłym rywalem. Jak dużo z tych sparingów wyniosłeś?
To było widać w mojej ostatniej walce. Kiedy sparujesz z kimś takim jak Lester, a potem wychodzisz do rywala z półki niżej, to jego ciosy wyglądają jak w zwolnionym tempie. Mogę wtedy czytać mojego przeciwnika jak otwartą książkę. Nie narzekam, bo nawet, bo to wszystko zaprocentuje, a główną pracę moim zdaniem wykonuje się właśnie na sparingach, a nie w walce.

W jakiej formie zobaczymy ciebie w Wałczu?
To się okaże. Ja nie chcę dużo mówić przed walkami. Ciężko pracuję na sali treningowej, a efekty w ringu potem widać. Cieszę się, że potwierdzono datę mojej walki, bo inaczej treningi nie smakują tak samo. Jak się ma datę, to można sobie wszystko ułożyć w głowie i rozpocząć konkretną pracę. 

Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night w Wałczu >>

12 maja na gali KnockOut Boxing Night w Wałczu drugi tegoroczny pojedynek stoczy Paweł Stępień (8-0, 7 KO). Nazwisko przeciwnika zawodnika ze Szczecina ma zostać potwierdzone już wkrótce.

Świetnie zapowiadający się pięściarz wagi półciężkiej w tym roku ma już na koncie jedno efektowne zwycięstwo. W lutym zawodnik grupy KnockOut Promotions znokautował już w pierwszej rundzie Bensona Mwakyembe.

- Trenuję od jakiegoś czasu, po ostatniej walce zrobiłem sobie zaledwie tydzień wolnego. Cieszę się, że data mojej kolejnej walki została oficjalnie potwierdzona, bo bez tego treningi nie smakują tak samo. Kiedy znam datę, to moje ciało i umysł pracują na treningach zupełnie inaczej - mówi Stępień.

Szczecinianin niedawno miał okazję sparować m.in. z Maciejem Sulęckim, który przygotowuje się do walki życia z Danielem Jacobsem. Pięściarz z Warszawy był pod wrażeniem tempa, w którym rozwiją się Stępień.

- Paweł robie ogromne postępy. To największy kozak młodego pokolenia w polskim boksie. Gwarantuję, że jeśli promotorzy odpowiednio w niego zainwestują, to będzie mistrzem świata. Mówią to z pełną odpowiedzialnością - komplementuje swojego treningowego partnera Sulęcki.

Głównym wydarzeniem gali w Wałczu będzie pojedynek z udziałem byłego czempiona wagi junior ciężkiej Krzysztofa Głowackiego. Podczas tej samej imprezy kibice zobaczą w akcji także m.in. Przemysława Runowskiego, Fiodora Czerkaszyna i Marka Matyję.

Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night w Wałczu >>

Najnowsze komentarze