Patronat medialny


 


Mariusz Wach (33-3, 17 KO) bardzo poważnie potraktował dzisiejszy trening otwarty przed sobotnią walką z Arturem Szpilką (21-3, 15 KO). "Wiking" zaliczył między linami kilka rund, w tym walkę z cieniem, tarczę z Piotrem Wilczewskim i "makarony". Więcej materiałów z treningu Wacha wkrótce na ringpolska.pl.

Kup bilet na walkę Artur Szpilka - Mariusz Wach  na ebilet.pl (od 39 PLN) >>
Kup bilet na walkę Artur Szpilka - Mariusz Wach  na kupbilet.pl (od 39 PLN) >>   

Add a comment

W sobotę na gali KnockOut Boxing Night #5 w Gliwicach dojdzie do walki Artura Szpilki (21-3, 15 KO) z Mariuszem Wachem (33-3, 17 KO). Byli pretendenci do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej zakończyli już przygotowania i wkrótce rozpoczną medialne obowiązki przed wydarzeniem, które zdaniem ekspertów będzie najważniejszym bokserskim wydarzeniem roku na polskich ringach.

- Ja jestem zdrowy i zmotywowany. Wiem na co mnie stać i niczego nie udaję. Zdaję sobie sprawę, że na wszystko będę musiał sobie w ringu zapracować i nie dostanę nic za darmo. Będę musiał być agresywny od samego początku i wyrwać do zwycięstwo Arturowi - przekonuje Wach.

Rywal "Wikinga" przed sobotnim pojedynkiem jest spokojny i do tej pory nie dał się wyprowadzić z równowagi na żadnej z konferencji prasowych. Szpilka zapowiada jednak, że już od środy, jego nastawienie do rywala się zmieni.

- Wiadomo, że te emocje w nas siedzą i to wszystko wybuchnie. Ja też wyglądam z pozoru na spokojnego, ale w środku bardzo to przeżywam. To są ogromne emocje dla nas obu. Szpilka twierdzi, że jest kotkiem i oszczędza energię na walkę. Wszystko w porządku, ale czemu on chce być kotkiem? Być może to oddaje jego charakter. Ja bym wybrał panterę, jakieś agresywne zwierzę, bo wiem, że tylko tak wygram ten pojedynek - mówi zawodnik z Krakowa.

- Szpilka może sobie wmawiać przed tą walką wszystko, ale w ringu wyjdzie prawda. Tam pokaże się stary Artur, który popełnia wiele błędów, a ja będę starał się je wykorzystać. Z rundy na rundę ring będzie dla niego coraz mniejszy, a zmęczenie sprawi, że Szpilka zapomni o tych wszystkich rzeczach, które trenował przed tą walką - podsumowuje Wach.

Podczas tej samej gali kibice zobaczą w akcji także m.in. mistrzynię świata WBC wagi super półśredniej Ewę Piątkowską, zaliczanego do światowej czołówki wagi średniej Macieja Sulęckiego czy świetnie zapowiadającego się pięściarza wagi półciężkiej Pawła Stępnia. Galę pokażą na żywo TVP 1, TVP Sport oraz Sport.tvp.pl. 

Kup bilet na walkę Artur Szpilka - Mariusz Wach  na ebilet.pl (od 39 PLN) >>
Kup bilet na walkę Artur Szpilka - Mariusz Wach  na kupbilet.pl (od 39 PLN) >>   

Add a comment

Już w sobotę na gali KnockOut Boxing Night #5 w Gliwicach Mariusz Wach (33-3, 17 KO) stanie do walki z Arturem Szpilką (21-3, 15 KO). O swoich przygotowaniach i oczekiwaniach związanych z pojedynkiem "Wiking" opowiedział w rozmowie z portalem wringu.net.

Już 10 listopada Twoja walka z Arturem Szpilką. Opowiadaj jak forma?
Mariusz Wach: Forma bardzo dobra! Przepracowałem okres dwunastu tygodni, to co miałem zrobić [na treningu -przyp. red.] wykonałem w stu procentach. Był taki moment, że trenowałem trzy razy dziennie, więc mam za sobą okres pożyteczny i bardzo mocny.

Rozumiem, że obyło się bez kontuzji?
Bez, jestem zdrowy. Pozostaje się cieszyć.

Z kim odbyłeś sparingi? Na Artura pewnie ciężko znaleźć sparingpartnerów?
Tak, ciężko było dopasować kogoś stylem, ale najważniejsze było, żeby to byli mańkuci. Było około dziesięciu, zmieniali się w trakcie walk. Na początku miałem bardzo ciężkich wagowo przeciwników, ostatnie dwa tygodnie obozu biłem się głównie z cruiserami i półciężkimi, żeby nabrać szybkości i dynamiki. Wiem, że Artur będzie lżejszy ode mnie, będzie zadawał więcej ciosów. Musiałem nabrać nawyków szybkościowych.

Jest zła krew między wami?
Nie ma, ale znajomość trzeba odstawić na bok. Sprawy są na poważnie, jeden z nas wygra, obaj mieliśmy tyle samo czasu na trening i obaj chcemy wygrać.

W narożniku Szpilki będzie Andrzej Gmitruk, ma to dla Ciebie jakieś znaczenie?
To nie ma żadnego znaczenia. Toczyłem pierwsze walki pod skrzydłami Andrzeja Gmitruka, ale to nie ma żadnego znaczenia.

Nie ma co ukrywać, że aby wygrać ten pojedynek, będziesz musiał przeć do przodu, zaraz od pierwszej rundy. Masz taki zamiar?
Tak, tak mam właśnie zamiar. Od razu od pierwszej rundy zbliżę się do niego, chcę skracać dystans, żeby się cofnął i tam chcę zadawać swoje ciosy. Szpilka czuje się dobrze, kiedy to on może zadawać ciosy i atakować, jednak jak się cofa, to jest innym zawodnikiem.

W jednym z wywiadów powiedziałeś, że masz zamiar wygrać ze Szpilką szybciej niż Kownacki. Myślisz, że ta porażka siedzi mu w głowie?
Wszystkie jego przegrane przed czasem siedzą w głowie, tak samo jak nokdauny. Tego się nie da wymazać. Tych ciężkich nokautów nie wyplenisz z jego głowy.

Szpilka mówił, że czeka na spełnienie Twoich buńczucznych zapowiedzi odnośnie nokautu…
Wiesz, nie trzeba będzie długo czekać na to co będzie, walka już za chwilę. Ring zweryfikuje.

Boksowałeś ze wspaniałymi nazwiskami, jak Władimir Kliczko, Powietkin, Jarrell Miller. A czy Artur na ich tle jest w stanie czyimś Cię zaskoczyć?
Ma niewygodną pozycję - mańkut opierający się na tylnej nodze. Może zaskoczy w pierwszych rundach, gdyby się rzucił? Inaczej mnie zaskoczy, bo spodziewam się, że będzie chodził do tyłu, będzie bojaźliwy i nie podejmie ryzyka. Więc tak, gdyby się rzucił, to mnie to zaskoczy…

Cała rozmowa z Mariuszem Wachem na wringu.net >>

Add a comment

Już 10 listopada na gali KnockOut Boxing Night #5 w Gliwicach dojdzie do hitowego starcia w kategorii ciężkiej pomiędzy Arturem Szpilką (21-3, 15 KO) i Mariuszem Wachem (33-3, 17 KO). Przygotowania pięściarzy do walki śledzić można trzyczęściowym w cyklu "All Access" - dziś odcinek poświęcony Mariuszowi Wachowi.

Kup bilet na walkę Artur Szpilka - Mariusz Wach  na ebilet.pl (od 39 PLN) >>
Kup bilet na walkę Artur Szpilka - Mariusz Wach  na kupbilet.pl (od 39 PLN) >> 

Add a comment

10 listopada na gali Knockout Boxing Night dojdzie do walki dwóch byłych pretendentów do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej - Artur Szpilka (21-3, 15 KO) zmierzy się z Mariuszem Wachem (33-3, 17 KO). Część przygotowań do tego występu Wach spędził na obozie w górach.

 

Add a comment

- Do tej walki trenowałem nawet w nocy, wstałem przez kilka tygodni o godz. 3.30, żeby biegać - mówi Mariusz Wach (33-3, 17 KO), który 10 listopada stoczy walkę z Arturem Szpilką (21-3, 15 KO). Pojedynek dwóch byłych pretendentów do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej będzie główną atrakcją gali Knockout Boxing Night w Gliwicach.

Obaj pięściarze zakończyli już sesje sparingowe przed najważniejszym wydarzeniem 2018 roku na polskich ringach. Szpilka swoje przygotowania spędził w Warszawie, gdzie sparował m.in. ze znanymi Robertem Heleniusem i Aleksandrem Ustinowem, z kolei Wach najpierw odbył w górach, z kolei później przeniósł treningi do dobrze znanego mu Dzierżoniowa.

- Jestem zmotywowany jak nigdy, można powiedzieć, że trenowaliśmy aż za dużo. W trakcie obozu w górach robiliśmy po trzy treningi dziennie. Wstawałem o 3.30 w nocy, żeby biegać, potem robiliśmy jeszcze siłownię i trening bokserski. Niczego nie zaniedbaliśmy, to było 12 tygodni bardzo ciężkiej pracy - przekonuje w rozmowie z TVP Sport Wach.

- Szpilka mówi, że się zmienił, ale ja wiem, że to nieprawda. On nie nauczy się w miesiąc czy dwa boksować na nowo. Nie wyeliminuje w tym czasie swoich starych nawyków, będzie opuszczał ręce, a ring będzie dla niego z każdą minutą coraz mniejszy. Szpilka będzie nowym zawodnikiem przez kilka sekund każdej rundy, ale jak dojdzie zmęczenie, to o wszystkim zapomni - twierdzi "Wiking".

Dla Wacha będzie to powrót na ring po rocznej przerwie i pechowej porażce z Jarrellem Millerem. Amerykanin, który niedawno szybko znokautował Tomasza Adamka, przeboksował z Wachem dziewięć rund, jednak pojedynek został przerwany, kiedy Polak nie był w stanie zadawać ciosów kontuzjowaną prawą ręką. 

- Ze zdrowiem wszystko jest w porządku, ja jestem gotowy na wojnę. Wiem, że będę musiał być w tej walce agresywny od samego początku. Myślę, że obaj postawimy wszystko na jedną kartę, a wygrają na tym kibice, bo zobaczą świetny pojedynek - podsumowuje pięściarz z Krakowa.

Podczas tej samej gali kibice zobaczą w akcji także m.in. mistrzynię świata WBC wagi super półśredniej Ewę Piątkowską, zaliczanego do światowej czołówki wagi średniej Macieja Sulęckiego czy świetnie zapowiadającego się pięściarza wagi półciężkiej Pawła Stępnia. Galę pokażą na żywo TVP 1, TVP Sport oraz Sport.tvp.pl. 

Kup bilet na walkę Artur Szpilka - Mariusz Wach  na ebilet.pl (od 39 PLN) >>
Kup bilet na walkę Artur Szpilka - Mariusz Wach  na kupbilet.pl (od 39 PLN) >>   

 

Add a comment

Mariusz Wach (33-3, 17 KO) zbudował znakomitą formę na walkę z Arturem Szpilką (21-3, 15 KO). "Wiking" efektami treningów pochwalił się w mediach społecznościowych. 

Były challenger do mistrzowskich pasów kategorii ciężkiej do zbliżającej się konfrontacji szykował się w Dzierżoniowie pod okiem Piotra Wilczewskiego, sparując z wieloma zawodnikami o różnych gabarytach i stylach boksowania.

- Nie będziemy ukrywać, że nie ma wielu pięściarzy, którzy są w stanie udawać Artura w ringu. Kiedy Szpilka boksuje na zakrocznej nodze i trzyma się taktyki, staje się zawodnikiem bardzo niewygodnym. Nie jest łatwo znaleźć sparingpartnerów, którzy pozwolą solidnie przygotować się na taki pojedynek - mówił kilka tygodni temu Wilczewski.

Starcie Mariusza Wacha z Arturem Szpilką będzie główną atrakcją gali KnockOut Boxing Night #5 zaplanowanej na 10 listopada w Gliwicach. Podczas tej samej imprezy kibice zobaczą w akcji także m.in. mistrzynię świata WBC wagi super półśredniej Ewę Piątkowską, zaliczanego do światowej czołówki wagi średniej Macieja Sulęckiego i utalentowanego zawodnika kategorii półciężkiej Pawła Stępnia. 

Kup bilet na walkę Artur Szpilka - Mariusz Wach  na ebilet.pl >>
Kup bilet na walkę Artur Szpilka - Mariusz Wach  na kupbilet.pl >>

Add a comment

Mariusz Wach (33-3, 17 KO) będzie faworytem w walce z Arturem Szpilką (21-3, 15 KO) - wynika z niedzielnej sondy ringpolska.pl, w której głos oddało ponad 5 tysięcy Czytelników. 

Na wygraną "Wikinga" zagłosowało 64% uczestników ankiety, "Szpilkę" w roli zwycięzcy widzi 34% Czytelników. Najczęściej wybierane odpowiedzi to wygrana Wacha przez nokaut (55%) i punktowe zwycięstwo Szpilki (31%). Pełne wyniki ankiety dostępne są tutaj.

Starcie Mariusza Wacha z Arturem Szpilką będzie główną atrakcją zaplanowanej na 10 listopada w Gliwicach gali KnockOut Boxing Night #5. Transmisję z imprezy przeprowadzą TVP Sport i TVP1. Bilety na wydarzenie dostępne są (w cenie od 39 PLN) w serwisach ebilet.pl i kupbilet.pl.

Kup bilet na walkę Artur Szpilka - Mariusz Wach  na ebilet.pl (od 39 PLN) >>
Kup bilet na walkę Artur Szpilka - Mariusz Wach  na kupbilet.pl (od 39 PLN) >> 

Add a comment

Mariusz Wach (33-3, 17 KO) wydaje się być bardzo zmotywowany przed pojedynkiem z Arturem Szpilką (21-3, 15 KO). Na profilu Twitter "Wikinga" pojawił się wpis, w którym krakowianin zapowiada nokaut na "Szpili".

"Oficjalny komunikat! Zaprzeczam wszystkim insynuacjom, iż miałbym podłożyć się w walce z Arturem Szpilką. Zapewniam wszystkich kibiców, że 10 listopada wychodzę do ringu tylko i wyłącznie po zwycięstwo. Zamierzam pokonać Artura szybciej niż pokonał go Adam Kownacki." - napisał Wach.

Pojedynek Artura Szpilki z Mariuszem Wachem będzie główną atrakcją gali KnockOut Boxing Night #5  w Gliwicach.

Kup bilet na walkę Artur Szpilka - Mariusz Wach  na ebilet.pl (od 39 PLN) >>
Kup bilet na walkę Artur Szpilka - Mariusz Wach  na kupbilet.pl (od 39 PLN) >> 

Add a comment

- Czuję się niedoceniany, ale zwycięstwo nad Arturem Szpilką sprawi, że przeciętny Kowalski dowie się, kim jestem - zapowiedział Mariusz Wach (33-3, 17 KO), który z Arturem Szpilką (21-3, 15 KO) zmierzy się 10 listopada na gali Knockout Boxing Night #5 w Gliwicach.

Pana walka z Arturem Szpilką odbędzie się dokładnie sześć lat po pojedynku z Władimirem Kliczką. W międzyczasie oglądaliśmy jeszcze kilka dużych starć z pana udziałem, ale jak sam pan przyznaje, czuje się niedoceniony.
Mariusz Wach: Przez długi czas nie przywiązywałem do tego większej wagi. Ale teraz ten temat budzi we mnie większe emocje. Tym bardziej, że kibice i dziennikarze coraz częściej mnie pytają, czy czuję się spełniony jako pięściarz. Ostatnio leżałem w łóżku i pomyślałem: „Kurczę, no jestem niedoceniany”. Weźmy choćby moją walkę z Jarrellem Millerem, który niedawno znokautował Tomasza Adamka. Ja też przegrałem z Amerykaninem, ale przeboksowałem z nim w dobrym stylu parę rund i to ze złamaną ręką. Postawiłem mu się, a mimo to nie było takiego odzewu, jak po walce Tomka. Ich starcie budziło o wiele większe zainteresowanie. Zresztą dlatego dochodzi do mojego pojedynku z Arturem. Po moim zwycięstwie przeciętny Kowalski dowie się, kim jestem.

Pan lubi walczyć z mańkutami, jak Szpilka?
Ostatnio się nad tym zastanawiałem i nie mogłem sobie przypomnieć, żebym z jakimś walczył, ale odświeżyli mi pamięć. W czasach amatorskich dwukrotnie doszło do takiej sytuacji i ponoć bardzo dobrze sobie w niej poradziłem. Był taki bardzo niebezpieczny zawodnik Grzegorz Kiełsa z Białegostoku, olimpijczyk. Ale jego styl mi pasował. Artur ma za to niewygodną pozycję, „siedzi” na tylnej nodze. Ale myślę, że cztery miesiące ciężkich treningów dadzą efekt. Musiałem się przestawić na inną pozycję, zmienić taktykę i technikę, choćby zachodzenia rywala w inną stronę. Codziennie nad tym pracujemy z trenerem, dostaję „zjebki”, że coś źle robię, ale wszystko po to, by wypaść jak najlepiej.

Walka została zakontraktowana na 10 rund. Nie chciał pan więcej? Szpilka szybko się męczy.
Chciałem 12 rund, ale usłyszałem, że obóz Artura się nie zgadza. Nie chciałem robić z tego problemu. Jakbym się uparł na dłuższy dystans, to pewnie pojawiłyby się inne problemy. Na przykład z rękawicami, a dla mnie to obojętne, w czym będę walczył. Byle nie były dwie lewe. To są nic nieznaczące pierdoły.

Pełna treść artykułu na Polskatimes.pl >>

 

Add a comment