onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Adam Kownacki (19-0, 15 KO) zanotował rekordowe 120,8 kg podczas ważenia przed jutrzejszą walką z Chrisem Arreolą (38-5-1, 33 KO). Rywal Polaka wniósł na wagę 110,7 kg.

Add a comment

Pas IBF Inter-Continental kategorii ciężkiej będzie stawką walki Adama Kownackiego (19-0, 15 KO) z Chrisem Arreolą (38-5-1, 33 KO).

Choć interkontynentalny tytuł IBF sam w sobie nie ma wielkiego znaczenia, to jego zdobycie w obecnej sytuacji w królewskiej dywizji może otworzyć przed niepokonanym Polakiem drogę do pojedynku o mistrzostwo świata.

Aktualnie czempionem International Boxing Federation jest Andy Ruiz Jr (33-1, 22 KO), który zobowiązany jest kontraktem do rewanżu z Anthonym Joshuą (22-1, 21 KO). Na walkę o pas IBF naciska tymczasem ekipa obowiązkowego pretendenta Kubrata Pulewa (27-1, 14 KO). Gdyby władze IBF nakazały Ruizowi natychmiastową obronę z Pulewem, czego domaga się obóz Bułgara, to Meksykanin musiałby oddać swój pas, bo nie mógłby wywiązać się z obrony przed drugą potyczką z Joshuą.

O wakujący tytuł mistrzowski Pulew zaboksowałby wówczas z drugim najwyżej notowanym zawodnikiem w rankingu IBF. Aktualnie za Bułgarem plasują się Agit Kabaeyl i Adam Kownacki. Nie ma jednak wątpliwości co do tego, że gdyby "Babyface" zdobył w konfrontacji z Arreolą interkontynentalny pas IBF, to wyprzedziłby w rankingu Kabayela, stając się tym samym przeciwnikiem Pulewa w boju o wakujące mistrzostwo świata IBF.

Add a comment

Mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (41-0-1, 40 KO) zasiądzie w sobotę przy ringu w Barlcays Center na Brooklynie, by skomentować - wspólnie z Lennoxem Lewisem i Kennym Albertem - dla telewizji FOX walkę Adama Kownackiego (19-0, 15 KO) z Chrisem Arreolą (38-5-1, 33 KO).

"Bronze Bomber" do starcia z którym od dłuższego już czasu przymierzany jest "Babyface", nie po raz pierwszy będzie miał okazję obejrzeć na żywo w akcji niepokonanego Polaka.

- Pamiętam, że Wilder był ostatnio na mojej walce z Geraldem Washingtonem i po nokaucie poprawiał swoje okulary, mam nadzieję, że teraz znów będzie je poprawiał - zażartował na czwartkowej konferencji prasowej Kownacki, zapowiadając swój zbliżający się występ.

Add a comment

Adam Kownacki (19-0, 15 KO) i Chris Arreola (38-5-1, 33 KO) spotkali się wczoraj na konferencji prasowej zapowiadającej sobotnią walkę na gali Premier Boxing Champions w Barclays Center. Poniżej wybranej cytaty i link do galerii zdjęć.

Adam Kownacki: Chris Arreola jest wojownikiem, każdy wie, że gdy walczy Chris, to walka jest dobra. Ale ja zamierzam sprawdzić, ile mu jeszcze zostało sił. Arreola boksował z mistrzami świata, gdy zrobię swoje w sobotę, będę o krok bliżej do pojedynku o pas. To starcie ma wszystko, by stać się Walką Roku. Żaden z nas nie unika wymian ciosów, bez wzgledu na to, jak to się skończy, prawdziwymi zwycięzcami będą kibice.

Chris Arreola: Podchodzę do tej walki bezstresowo, jeśli przegram, to odejdę, ale nie po to wyjdę do ringu, wyjdę, by zwyciężyć! Poza ringiem mam szacunek dla wszystkich, ale między linami przyjaźń się kończy. Po walce uściśniemy sobie dłonie, jednak jestem tu po to, by dać show. Gdy zabłysną światła, rozpocznie się akcja. Kownacki zadaje dużo ciosów, ciągle idzie do przodu z tym uśmiechem na twarzy. Ale ja zadbam o to, by miał zmartwioną minę.

Fotorelacja: Kownacki i Arreola na konferencji prasowej >>

Add a comment

Już w sobotę na gali na Brooklynie marzący o mistrzowskich pasach wagi ciężkiej Adam Kownacki (19-0, 15 KO) stanie do walki z doświadczonym Chrisem Arreolą (38-5-1, 33 KO). Niepokonany Polak spodziewa się ringowej wojny.

- Jestem gotów na dwanaście rund, ale jeśli pojawi się szansa skończyć to wcześniej, to ją wykorzystam - zapowiada "Babyface".

- Ten pojedynek to perfekcyjne zestawienie, zwłaszcza dla kibiców. Obaj będziemy szukać nokautu, więc na pewno poleci wiele potężnych cepów. Tu nie tylko jeden z rywali będzie polował na nokaut, obaj będziemy! - przekonuje Kownacki, który po raz pierwszy wystąpi w walce wieczoru gali Premier Boxing Champions.

Add a comment

Adam Kownacki (19-0, 15 KO) po ośmiu zwycięskich występach w Braclays Center doczekał się wreszcie swojej walki wieczoru. W najbliższą sobotę niepokonany Polak w słynnej hali na Brooklynie zmierzy się z trzykrotnym pretendentem do pasa WBC kategorii ciężkiej Chrisem Arreolą (38-5-1, 33 KO), a jego pojedynek uwieńczy galę Premier Boxing Champions transmitowaną w USA przez telewizję FOX.

Kownacki jako main event - zwłaszcza w konfrontacji z efektownie walczącym Arreolą - to dla organizatorów nie tylko gwarancja dobrego show, ale i solidnego przychodu. Jak zdradził dziennikarz magazynu "The Ring" Ryan Songalia, cieszący się ogromną popularnością wśród nowojorskiej Polonii "Babyface" sam sprzedał około 2 tysięcy biletów na swoją walkę, wartych około 200 tysięcy dolarów.

Adam Kownacki od jakiegoś czasu jest bokserskim ulubieńcem polskich kibiców mieszkających w USA. Wcześniej magnesem dla Polonusów były występy Tomasza Adamka, Andrzeja Fonfara. Teraz ich idolem jest marzący o mistrzostwie świata wszech wag Kownacki.

Add a comment

Rafał Mandes, TVP Sport: Gotowy na sobotnią walkę?
Adam Kowancki: Za mną bardzo ciężki obóz - siedem tygodni sparingów, dobrzy rywale na sali, już nie mogę doczekać się momentu wyjścia do ringu. Teraz lekki odpoczynek i łapanie świeżości, by w sobotę stanąć twarzą w twarz z Arreolą i zrobić swoje.

Praktycznie wszyscy eksperci stawiają na twoje zwycięstwo. Zdaniem bukmacherów także jesteś zdecydowanym faworytem...
Wszystko fajnie, ale jeszcze trzeba wyjść do ringu i tam dopiero udowodnić swoją wyższość. Bukmacherzy to tylko numerki, przypominam, że ich zdaniem nie miałem szans z Arturem Szpilką, a Andy Ruiz skazywany był na pożarcie w walce z Anthonym Joshuą. Zdaję sobie sprawę, że na papierze jestem faworytem, ale nie ma to dla mnie większego znaczenia.

(...) Za polskimi kibicami ciężki okres i trzy wyjazdowe porażki - Krzysztofa Głowackiego, Macieja Sulęckiego i Artura Szpilki.
Słyszałem, że po trzech pogrzebach czas na wesele i zrobię wszystko, by poprawić humor polskim kibicom. Widziałem wszystkie te walki, ale nie uważam, żeby to była brutalna weryfikacja naszych zawodników. W pojedynku Krzyśka wszystko rozstrzygnął faul Mairisa Briedisa, Demetrius Andrade, który pokonał Sulęckiego to obecnie jeden z najlepszych pięściarzy na świecie, a Artur po prostu przekonał się, że w wadze ciężkiej jeden dobry cios i jest po zabawie.

Cała rozmowa z Adamem Kownackim na sport.tvp.pl >>

Add a comment