onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Były mistrz Europy wagi półśredniej Rafał Jackiewicz zakończył sparingi przed rewanżową walką z Michałem Syrowatką. Pojedynek odbędzie się 2 kwietnia na gali Polsat Boxing Night w Krakowie. Jackiewicz zamieścił w sieci kilka sparingowych rund z finałowych fragmentów przygotowań. 

Add a comment

Były mistrz Europy wagi półśredniej Rafał Jackiewicz (48-14-2, 22 KO) kończy przygotowania do rewanżowej walki z Michałem Syrowatką (13-1, 4 KO). Pięściarze spotkają się po raz kolejny 2 kwietnia na gali Polsat Boxing Night w Krakowie.

- Zostały mi jeszcze dwa sparingi, forma już jest bardzo dobra, a na dzień walki będzie jeszcze lepsza. Był taki okres, że złapałem kilka kolejnych porażek i boks traktowałem po prostu jako możliwość zarobku. Teraz oczywiście dalej tak to postrzegam, ale odzyskałem motywację i radość z walki - tłumaczy "Wojownik" z Mińska Mazowieckiego.

- Wszystko idzie świetnie. Jak zawsze mam tylko jeden problem i to jest limit wagowy. Umówiliśmy się na limit wagi półśredniej i jeśli poradzę sobie z tym, to w walce też dam sobie radę. Wierzcie czy nie, ale to jest moje przebudzenie mocy. Wygram po raz drugi z Syrowatką, a potem chcę jesienią rewanżu z Kamilem Szeremetą - przekonuje Jackiewicz, który w tym roku zanotował już jedną wygraną, pokonując na punkty Stiliana Kostowa.

Głównym wydarzeniem krakowskiej gali będzie pojedynek o pas IBF Inter-Continental wagi ciężkiej pomiędzy Tomaszem Adamkiem i Erikiem Moliną.

Add a comment

Rzadko się zdarza, aby kibice wychodzili w trakcie walki wieczoru. Tak było w Radomiu, gdzie spotkali sie Rafał Jackiewicz i Stilian Kostow. Polak nie czuję się jednak temu winny. - Ja walczyłem dobrze - mówi.

Jackiewicz, którego 2 kwietnia czeka występ na Polsat Boxing Night zdecydował się na przyjęcie walki 20 lutego. "Wojownik" walczył bardzo ostrożnie i kibiców nie zachwycił. Początkowo przeprosił fanów za swój występ, ale teraz zdanie zmienił...

- Nie można mi zarzucać, że walka była słaba. Po prostu przeciwnik nie bił ciosów. Nie wiem dlaczego. Przeprosiłem kibiców po walce, ale teraz cofam te przeprosiny. Obejrzałem walkę od początku do końca i w skali od jednego do dziesięciu, oceniam siebie na siedem. Zawalczyłem dobrze. Zdawałem dużo ciosów, ruszałem się, nie dawałem się trafiać. Za przeciwnika nie będę przepraszał. Gdybym za niego wziął kasę, to też bym za niego zadawał ciosy, robił uniki, oddawał i jeszcze samego siebie kontrował. Nie wziąłem, wziąłem za siebie, więc robiłem za siebie - mówi Polsatsport.pl były mistrz Europy.

To już za nami. Teraz Jackiewicz przygotowuje się do rewanżowego pojedynku z Michałem Syrowatką, którego znokautował w grudniu podczas gali w Ełku. 39-latek wie, że w Tauron Arenie Kraków czeka go ciężkie zadanie, dlatego też trenuje bardzo solidnie.

Pełna treść artykułu na Polsatsport.pl >>

Add a comment

Rafał Jackiewicz (48-14-2, 22 KO) pokonał Stiliyana Kostova (20-5, 16 KO) w walce wieczoru na gali w Radomiu. Polak nie zachwycił, ale i tak był zdecydowanie lepszy i zasłużenie wygrał na punkty. Po rozegraniu dziesięciu zakontraktowanych rund sędziowie punktowali 98:92, 100:90, 100:90.

Jackiewicz kolejny pojedynek stoczy już 2 kwietnia na gali Polsat Boxing Night w Krakowie, gdzie po raz drugi skrzyżuje rękawice z Michałem Syrowatką (13-1, 4 KO), którego znokautował dwa miesiące temu w Ełku.

W Radomiu zwycięstwa zanotowali także m.in: Sasza Sidorenko, Michał Żeromiński, Damian Wrzesiński i Marcin Siwy.

Add a comment

Były mistrz Europy wagi półśredniej Rafał Jackiewicz (47-14-2, 22 KO) i Michał Syrowatka (13-1, 4 KO) stanęli twarzą w twarz podczas pierwszej konferencji prasowej przed galą Polsat Boxing Night. Pięściarze zmierzą się po raz drugi 2 kwietnia w Krakowie. W grudniu Jackiewicz wygrał przez techniczny nokaut w czwartej rundzie.

Add a comment

Rafał Jackiewicz (47-14-2, 22 KO) po wczorajszej facebookowej wymianie zdań z Michałem Syrowatką (13-1, 4 KO) zapowiada wielkie lanie w zaplanowanej na 2 kwietnia w Krakowie rewanżowej walce z pięściarzem z Ełku. "Wojownika" zdenerwował ton wypowiedzi Syrowatki, który zasugerował, że w grudniu przegrał z Jackiewiczem, bo celowo mu odpuścił po nokdaunie w pierwszej rundzie.

- Kolega M.S. przegiął. Przegrał do jednej bramki, poza tymi deskami, został znokautowany, a teraz gada, że nie chciał szybko kończyć... To skończył jak skończył. Ja gdy przegrałem z Szeremetą uczciwie przyznałem, że byłem gorszy i teraz grzecznie proszę o rewanż, a co wyprawia Syrowtaka? - pyta retorycznie Jackiewicz, który przed kwietniowym występem zaboksuje jeszcze 27 lutego z Bułgarem Stiliyanem Kostovem (20-4, 16 KO). 

- To będzie ostry wpier***, a na koniec go dobiję. Przed pierwszą walką miałem do Syrowatki szacunek, to była sportowa rywalizacja, ale po tych jego gadkach będę po prostu chciał go naje*** - zapowiada ex-czempion Starego Kontynentu i dodaje, że druga wygrana z młodym ełczaninem ma przed nim otworzyć drogę do startu na jesiennej gali Polsat Boxing Night.

- Mam teraz dużą motywację ze względu na to co Syrowtka powiedział i jak się zachowuje, a przede wszystkim marzy mi się rewanż z Kamilem Szeremetą na kolejnej gali Polsatu. Żeby do niego doszło, muszę wygrać 2 kwietnia. Myślę, że będzie dobrze, bo po pierwszej walce przekonałem się, że on mi pasuje - kończy Jackiewicz.

Add a comment

2 kwietnia na gali Polsat Boxing Night w Krakowie dojdzie do rewanżowego pojedynku Rafała Jackiewicza (47-14-2, 22 KO) z Michałem Syrowatką (13-1, 4 KO). W grudniu "Wojownik" nieoczekiwanie znokautował Syrowatkę, a przed drugim ringowym starciem, pięściarze postanowili urządzić sobie małą walkę na słową na portalach społecznościowych. Poniżej prezentujemy treść dyskusji:

Michał Syrowatka: To początek mojej wielkiej kariery. Tą walką zamierzam zakończyć karierę starego wilka.

Rafał Jackiewicz: No Michcio mocne słowa o kończeniu mojej kariery jak na gościa, który przegrał ze starym osłem. Muszę was wszystkich zmartwić, bo moim 14 oprawcom nie udało się zakończyć mojej kariery i na pewno nie zrobi tego Michał i nawet nie jest mi przykro z tego powodu.

Michał Syrowatka: Rafcio, pewnych rzeczy w sporcie się nie przeskoczy. Co prawda jesteś dość cwanym starym osłem i właśnie to mnie uśpiło w naszym pierwszym spotkaniu, ale tym razem potraktuję Ciebie bardzo poważnie i Twoja sportowa kariera dobiegnie kresu. Taka jest kolej rzeczy, tak być musi i tak będzie, ale mam dla Ciebie dobrą wiadomość - celebrytą będziesz mógł być dalej.

Rafał Jackiewicz: Te mądrala - celebryta ,3/4 emeryt położył cię w 4 rundzie na dechy aż zatańczyłes oberaska, a ty chcesz kończyć moją karierę???? Pokaż coś więcej niż taniec z gwiazdami a może ktoś ci w to uwierzy. Dla ciebie też mam wiadomość - 2 kwietnia skończysz tak samo.

Michał Syrowatka: Jak to bylo w pewnym wierszu "Nam strzelać nie kazano" - każdy cię uznał za tak słabego, że liczyla się publika, która chce igrzysk, a nie staruszka skończonego w pierwszej rundzie... Tym razem nie odpuszczę Rafciu

Rafał Jackiewicz: Podczas naszego ostatniego spotkania tańczyłeś jak wstawałeś z desek, teraz cytujesz wiersze, a po 2 kwetnia zostanie ci śpiew. Do tego co krok trzepiesz selfi bicków, to ja się pytam - kto w tym towarzystwie jest celebrytą? A tak swoją drogą, dobrze te twoje igrzyska nam wyszły i ludziom się też podobało, dlatego przyjdą i tym razem po dawkę emocji jaką im dostarczyłeś w Ełku.

Michał Syrowatka: Jesteś boski Rafciu i masz rację z dokończeniem cytatu. Pamiętaj jednak o jego pierwszej części "Nam strzelać..." Pozdrowionka staruszku do zobaczenia w kwietniu.

Rafał Jackiewicz: Oj będę, na pewno.

Add a comment

Rafał Jackiewicz (47-14-2, 22 KO) błyskawicznie odniósł się do propozycji walki, jaką złożył mu dziś Łukasz Maciec (22-3-1, 5 KO). "Wojownik" twierdzi, że jest otwarty na pojedynek z pięściarzem z Lublina, jednak na razie czeka na rozstrzygnięcie kwestii rewanżu z Michałem Syrowatką (13-1, 4 KO), do którego dojść miałoby 2 kwietnia na gali Polsat Boxing Night w Krakowie.

- Widzę, że kolejka chcących wspiąć się po moim garbie szybko rośnie - komentuje z uśmiechem Jackiewicz. - Górskie powietrze najwidoczniej dotleniło mózg Maćca, postanowił zabawić się w Szeremetę i chce mnie rozwalać. Proszę bardzo, jak pieniądze będą dobre, możemy boksować, ale na razie grany jest temat Syrowatki. Spokojnie panowie, mojego garba starczy dla wszystkich!

Były mistrz Europy jest zdania, że wyzwanie ze strony Maćca pozostaje w ścisłym związku z wcześniejszą informacją o ewentualnym boju z Syrowatką.

- Coś mi się wydaje, że promotorzy Syrowatki nie chcą go na mnie wystawić i dlatego jako zastępca pojawił się Maciec. Ta sytuacja utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że Michałowi do rewanżu się nie spieszy - spekuluje Rafał Jackiewicz.

Add a comment

Wygląda na to, że 2 kwietnia na gali Polsat Boxing Night w Krakowie może dojść do rewanżowego pojedynku pomiędzy byłym mistrzem Europy wagi półśredniej Rafałem Jackiewiczem (47-14-2, 22 KO) i Michałem Syrowatką (13-1, 4 KO) z . Jackiewicz, który w pierwszą walkę wygrał przez nokaut w czwartym starciu, deklaruje, że bardzo chętnie po raz drugi sprawdzi się z utalentowanym ełczaninem. 

- Jestem gotów, dla mnie to znakomity pomysł, wiem, że tym razem będę jeszcze lepiej przygotowany niż w grudniu, kiedy propozycję walki dostałem z bardzo małym wyprzedzeniem - twierdzi "Wojownik". - Nie mam tylko pewności, czy na Michał jest gotowy na ten pojedynek, czy wyjdzie do ringu, nie przydarzy mu się jakaś kontuzja czy coś w tym stylu.

- Wygrana nad Syrowatką otworzyła przede mną nowe możliwości, mam na ten rok już bardzo ciekawe plany. Mam nadzieję, że walka z Michałem dojdzie do skutku. Nie ukrywam, że podczas kolejnej gali Polsatu chciałbym się zrewanżować się Kamilowi Szeremecie. Liczę na bardzo ciekawy rok! - mówi bokser z Mińska Mazowieckiego i dodaje: - To być może dziwne, ale ja na stare lata naprawdę bardzo chcę walczyć i bardzo chcę wygrywać. Byłem wczoraj z żoną w kinie na kolejnej części "Gwiezdnych Wojen" i mam już hasło dla siebie na najbliższe miesiące - Jackiewicz: Przebudzenie Mocy! 

Add a comment

W pojedynku wieczoru sobotniej gali w Ełku Rafał Jackiewicz (47-14-2, 22 KO) zastopował Michała Syrowatkę (13-1, 4 KO). Łukasz Malinowski, który przygotowywał "Wojownika" do ełckiej imprezy, twierdzi, że wynik walki przyśnił mu się już jakiś czas temu.

- Dwa tygodnie przed walką miałem taki dzień, że obejrzałem wszystkie walki Syrowtaki i przyśniło mi się, że Rafał skończy Syrowatkę w czwartej rundzie prawym nad lewą ręką. Powiedziałem to Rafałowi parę dni przed walką, potem przypomniałem mu jeszcze w szatni. Nie mogłem uwierzyć, że faktycznie pojedynek tak się skończył - mówi szkoleniowiec, który od 2005 roku ma okazję współpracować z Fiodorem Łapinem w warszawskim KnockOut Gymie, gdzie prowadzi także treningi "rekreacyjne".

Zdaniem Malinowskiego Michał Syrowatka nie pokazał w sobotę w ringu nic więcej niż można się było po nim spodziewać, a dodatkowo utrudnił sobie walkę,  gdy po nokdaunie w pierwszej rundzie porzucił dyscyplinę taktyczną. 

- Michał niczym nas nie zaskoczył. Taki mieliśmy plan, by bić prawy prosty, prawy podbródkowy, lewy sierp, spodziewaliśmy się, że to będzie wchodzić. Michał po akcjach jest wyprostowany, kończy z lewą ręką nisko - analizuje trener ze stolicy. - Zdziwiło mnie natomiast to, jak Syrowatka zaczął boksować w miarę upływu walki. Sądziliśmy, że raczej będzie doskakiwał, boksował seriami i schodził, a nie stanie i zdecyduje się podjąć tak otwartą walkę.

- Myślę, że Syrowatkę spięła pierwsza runda, wyszedł do walki napompowany, szybko trafił i potem zamiast spokojnie boksować, za bardzo uwierzył w siebie i chciał skończyć Rafała. Nie mógł dla nas zrobić nic lepszego. Gdyby próbował oszukiwać Rafała na nogach, boksować, to miałby duże szanse na wygraną, ale on postanowił stanąć i przyjąć walkę. To pomogło nam w odniesieniu zwycięstwa, Rafał jest bardzo doświadczonym zawodnikiem i wiedział, jak się zachować - ocenia Malinowski. 

Pod okiem Łukasza Malinowskiego w KnockOut Gymie trenuje obecnie także dwóch medalistów ostatnich mistrzostw Polski - Przemysław Zyśk oraz Marek Pietruczuk, który sparował z Jackiewiczem przed starciem z Syrowatką. Obaj pięściarze niedawno zakończyli swoje amatorskie kariery i niewykluczone, że wkrótce zadebiutują na zawodowych ringach.

KnockOut Gym: trenuj u boku mistrzów świata >>

Add a comment

Ten który miał wygrać (Michał Syrowatka) został znokautowany, a skazywany na porażkę weteran (Rafał Jackiewicz) cieszył się chyba najbardziej w długiej karierze. Takie bywają uroki boksu.

Boleśnie przekonał się o tym w minioną sobotę w Ełku 27-letni Syrowatka, jeden z najbardziej obiecujących polskich pięściarzy. W swoim rodzinnym mieście chciał udowodnić dużo starszemu rywalowi, że jego czas już minął. Był tak pewny swego, że zgodził się nawet na umowny limit (67,5 kg) i przymknął oko, gdy były mistrz Europy nie dochował nawet tego warunku (za co przeprosił po walce) wnosząc na wagę 67,8 kg. Warto pamiętać, że Syrowatka jest zawodnikiem kategorii junior półśredniej (63,5 kg), więc zgoda na taki występ była równoznaczna z założeniem, że da sobie radę bez względu na okoliczności.

Niestety Syrowatka pozwolił na wszystko. Na bezkarnie bite podbródkowe, na mocne kontrujące prawe, które omijały z łatwością jego lewą rękę. Powie później, że widział te ciosy, ale nie reagował. Dlaczego ? Nie wie.

Ci, którzy mieli pretensję do sędziego Dariusza Zwolińskiego, że w czwartej rundzie przerwał pojedynek nie mają racji. Decyzja była prawidłowa. Michał Syrowatka był niezdolny do kontynuowania walki. Taka porażka w rodzinnym mieście na pewno bardzo boli niepokonanego do soboty pięściarza z ambicjami wykraczającymi daleko poza krajowe ringi, ale to nie jest przecież koniec świata. Bolesne porażki zdarzały się znacznie lepszym od niego, teraz musi się tylko wziąć w garść i wrócić mocniejszy. Ale wcześniej dokładnie obejrzeć ten pojedynek i wyciągnąć wnioski. A materiał do analizy jest bogaty.

Nikt tak jeszcze nie obnażył Syrowatki. On sam twierdzi, że zawiodła głowa, nie wytrzymał presji. Czuł się zbyt pewnie, a gdy pojawiły się problemy nie potrafił sobie z nimi poradzić. Ale to nie muszą być jedyne przyczyny.

Pełny tekst Janusza Pindery na Polsatsport.pl >> 

Add a comment