onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Bohaterowie meczu z Condors Argentina wystąpią w kolejnym meczu Rafako Hussars Poland w lidze WSB. Tym razem rywalem będzie Italia Thunder, a spotkanie odbędzie się w piątek o godz. 20.00 w Koninie. - Posyłamy do boju bardzo silny skład, który w tym sezonie zdobył już 4 punkty. Ale mamy też świadomość, że przyjeżdża niezwykle mocna drużyna, w której jest aż 3 medalistów olimpijskich. My o takich sukcesach możemy na razie tylko pomarzyć - powiedział trener Husarii Zbigniew Raubo.

W ekipie Biało-Czerwonych wystąpią Dawid Jagodziński -49 kg, Sylwester Kozłowski -56 kg, Damian Kiwior -64 kg, kapitan zespołu Tomasz Jabłoński -75 kg i idol konińskiej publiczności Igor Jakubowski -91 kg. Dwaj ostatni mają już po 2 wygrane walki na ringach World Series of Boxing i na dziś są wśród głównych kandydatów do zdobycia kwalifikacji olimpijskiej.

- Włosi awizowali bardzo silny skład, z Irlandczykami Barnesem -49 kg i Conlanem -56 kg na czele. Nie wysyłają do Polski żadnych rezerw, bo wiedzą, że i nasi zawodnicy potrafią solidnie boksować. Polacy nie są chłopcami do bicia, trzeba się z nimi liczyć. Zresztą z Azerami też nie było demolki, Jordan Kuliński też powinien dotrwać do końca walki. Zapowiada się w Koninie świetny mecz – dodał główny szkoleniowiec Husarii.

W miniony weekend polska drużyna w rezerwowym składzie przegrała z finalistą poprzednich rozgrywek Azerbaijan Baku Fires 0-5. - Azersko-rosyjski zespół pokazuje, że chyba jako jedyny na świecie jest w stanie konkurować ze znakomitymi Kubańczykami. My ten mecz w Azerbejdżanie przegraliśmy już w szatni, brakowało woli walki i wiary w siebie, choć oczywiście nie wszystkim. Ale oceniam cały skład, bo to rozgrywki drużynowe – mówi Zbigniew Raubo.

Kolejne spotkanie bokserzy z wag -52 kg, -60 kg, -69 kg, -81 kg i +91 kg rozegrają w przyszłym tygodniu w Miami z USA Knockouts. Bardzo możliwe, że w wadze superciężkiej szansę dostanie Roger Hryniuk, który ostatnio był rezerwowym. Litwin Mantas Valaviczius nie zachwycił w Gubie.

Add a comment

Już 13 lutego o godz. 20.00 dojdzie do rewanżu za ćwierćfinał ligi WSB 2013. W Koninie bokserzy Rafako Hussars Poland spotkają się z Italia Thunder. Bilety są już do nabycia na stronie Abilet.pl.

Przed 2 laty, w swym pierwszym sezonie w World Series of Boxing, Husaria awansowała z fazy grupowej do 1/4 finału. W walce o półfinał lepsi okazali się broniący tytułu Włosi, ale i tak Biało-Czerwoni osiągnęli spory sukces na międzynarodowej arenie. A już w piątek rewanż w Koninie.

Serdecznie zapraszamy kibiców do Obiektu Rekreacyjno-Sportowego Rondo, Aleja 1 Maja. Głównym wydarzeniem dnia będzie walka w wadze ciężkiej z udziałem Igora Jakubowskiego. Pięściarz z Konina wygrał już 2 walki przed czasem. Czy przed własną publicznością znokautuje kolejnego rywala?

W składzie nie zabraknie również kapitana Rafako Hussars Poland Tomasza Jabłońskiego (-75 kg), który ma na koncie również 2 zwycięstwa i będzie walczył podobnie jak Igor Jakubowski o kwalifikację Olimpijską do Rio.

Add a comment

Niestety zespół Rafako Hussars Poland przegrał 0-5 na wyjeździe z Azerbaijan Baku Fires w lidze WSB. W historii meczów między tymi drużynami Azerowie wygrali już po raz 5.

Kłopoty kadrowe spowodowane m.in. urazami (Niemiec Hamza Touba, Mateusz Tryc) i wizowymi (Steven Gerard Donnelly) sprawiły, że trenerzy Zbigniew Raubo i Jerzy Baraniecki zabrali do azerskiego miasta Guba niemal zupełnie inny skład od tego, który 2 tygodnie temu tak wspaniale walczył z Kazachami. Husaria przegrała wtedy z mistrzami 2013 World Series of Boxing 2-3, a punkty zdobyli Dawid Michelus -60 kg i Steven Gerard Donnelly z Irlandii Północnej -69 kg. Oprócz nich na ringu w Lubinie boksowali Hamza Touba -52 kg, Mateusz Tryc -81 kg i Paweł Wierzbicki +91 kg.

Do Azerbejdżanu z tamtej piątki zawodników udał się tylko 4-krotny Mistrz Polski Dawid Michelus. Rywala miał znakomitego, bowiem byłego Mistrza Świata i 2-krotnego Mistrza Europy Alberta Selimowa. Rosjanin (w składzie Azerów było trzech bokserów z Rosji) okazał się wyraźnie lepszy i zwyciężył jednogłośnie na punkty. W sobotnim spotkaniu pięściarze Rafako Hussars Poland nie wygrali ani jednej rundy, ale przecież gospodarze to finaliści poprzedniego sezonu, którzy w walce o złoto minimalnie przegrali, po dodatkowe walce, znakomitym Kubańczykom. W połowie ostatniej rundy przerwana została potyczka Jordana Kulińskiego z Soltanem Migitinovem, co oznaczało porażkę Polaka przed czasem w debiucie w lidze WSB. Ekipa Baku Fires jest wyjątkowo niewygodna dla Husarii, dla której był to już 26 mecz w lidze. Nasi bokserzy przegrali z Azerami 0-5 już po raz 5.

Kolejny mecz Husarii - 13 lutego z Italia Thunder, w wagach od -49 kg do -91 kg. W składzie będę asy atutowe Biało-Czerwonych - Tomasz Jabłoński -75 kg i pochodzący z Konina Igor Jakubowski -91 kg.

Azerbaijan Baku Fires - Rafako Hussars Poland 5-0
-52 kg Elvin Mamishzada - Grzegorz Kozłowski PKT Mamishzada 50-42, 50-43, 50-43
-60 kg Albert Selimow - Dawid Michelus PKT Selimow 50-43, 50-44, 50-45
-69 kg Parviz Baghirov - Rafał Perczyński PKT Baghirov 50-43, 50-45, 50-45
-81 kg Soltan Migitinov - Jordan Kuliński TKO 5 Migitinov
+91 kg Arslanbek Machmudov - Mantas Valaviczius PKT Machmudow 50-44, 50-45, 50-45

Add a comment

- Zrobię wszystko, aby zrewanżować się za porażkę Sylwka - mówi Grzegorz Kozłowski (-52 kg), który jutro będzie boksował w meczu Rafako Hussars Poland z Azerbaijan Baku Fires w mieście Guba. Transmisja z ligi WSB w TVP Sport.

- Czekam na swoje pierwsze zwycięstwo w World Series of Boxing i mam nadzieję, że odniosę je właśnie w sobotę w Azeerbejdżanie. Jestem dodatkowo zmotywowany, bowiem spotkam się z Elvinem Mamishzadą, z tym samym zawodnikiem, z którym już boksował mój brat. Wtedy sędziowie uznali, że Sylwek przegrał niejednogłośnie na punkty, ale ja postaram się aby tym razem nie mieli wątpliwości - powiedział Grzegorz Kozłowski, brat-bliźniak Sylwestra, który obecnie walczy w wadze -56 kg.

Grzegorz Kozłowski boksował w lidze WSB na zakończenie poprzedniego sezonu w Kazachstanie. Ma za sobą także trudne pojedynki z rywalami z Kuby czy Rosji. Przed 2 laty był także w Azerbejdżanie, gdzie nie sprostał Gairbekowi Germachanovowi. - Trzeba w końcu wygrać w zawodowych rozgrywkach, po to przecież trenuję. Ze zdrowiem coraz lepiej, choć wcześniej miałem kłopoty z barkami. Ostatni tydzień był już dobry. Chcę wykorzystać szansę i - podobnie jak Sylwek - zadomowić się na dłużej w składzie. Jest szansa, że razem polecimy na mecze do USA i Wenezueli. Wcześniej nie było to możliwe, bowiem nasze kategorie wagowe sąsiadują ze sobą i spotkania były rozgrywane co tydzień. Tym razem ze względów logistycznych cała drużyna wybiera się na dłuższy wyjazd za ocean - dodał Grzegorz Kozłowski.

Wiele będzie zależało od jego jutrzejszej postawy w ringu. Jeśli pokona azerskiego rywala, z pewnością wzrosną notowania w oczach sztabu trenerskiego. - Nasz skład jest mocniejszy niż podczas poprzedniego spotkaniu w Azerbejdżanie. Tym razem jesteśmy w stanie zdobyć punkty za wygraną. Ostatni triumf 5-0 z Condors Argentina podniósł morale w drużynie. Musimy pojść za ciosem - dodał zawodnik z Warszawy.

Oprócz niego walczyć będą Dawid Michelus -60 kg, Rafał Perczyński -69 kg, Jordan Kuliński -81 kg i Litwin Mantas Valaviczius +91 kg. Rezerwowym w wadze superciężkiej jest Roger Hryniuk.

Add a comment

Grzegorz Kozłowski będzie miał okazję zrewanżować się Elvinowi Mamishzadzie za porażkę swojego brata Sylwestra. W sobotę kolejny mecz Rafako Hussars Poland w zawodowej lidze WSB. W mieście Guba rywalem będzie Azerbaijan Baku Fires. Przed 2 laty Sylwester Kozłowski po kontrowersyjnym werdykcie przegrał niejednogłośnie z Elvinem Mamishzadą na ringu w Wyszkowie. Jeden sędzia przyznał zwycięstwo Polakowi 49-46, a dwaj pozostali punktowali na korzyść przeciwnika 48-47, 49-46. Tym razem z tym zawodnikiem rękawice skrzyżuje Grzegorz Kozłowski i miejmy nadzieję, że braterski rewanż będzie udany.

Spore wyzwanie w Azerbejdżanie czeka jednego z liderów Husarii Dawida Michelusa (-60 kg). Spotka się z doświadczonym Albertem Selimowem, który w barwach Rosji zdobył złoto (2007) i brąz Mistrzostw Świata (2009) oraz 2-krotnie był Mistrzem Europy. W styczniu 2013 roku nie dał on żadnych szans boksującemu wtedy w Rafako Hussars Poland Jackowi Wyleżołowi.

Elvin Mamishzada, Albert Selimow i Arslanbek Machmudov (w Gubie spotka się z nim Litwin Mantas Valaviczius) wygrali walki w finałowym meczu rewanżowym poprzedniego sezonu ligi World Series of Boxing z Cuba Domadores. Dzięki temu Azerowie wygrali 3:2 i tym samym odrobili straty z pierwszego meczu. Doszło do dodatkowej walce, w której porażki doznał Yauheni Ramashkiewicz (-69 kg) z Azerbaijan Baku Fires.

W sobotę (transmisja w TVP Sport) w Gubie w tej wadze wystąpi Parviz Baghirov. W 2011 roku wygrał on w Dublinie Mistrzostwa Europy Juniorów w wadze -60 kg pokonując w finale… zawodnika Husarii Litwina Edgarasa Skurdelisa. W półfinale wygrał z Ormianinem Gorem Eritsyanem, który również był przymierzany do polskiej drużyny. Być może sposób na niego znajdzie Stephen Donnelly, który tak rewelacyjnie boksował z Kazachami w Lubinie.

Co ciekawe w MEJ 2010 we Lwowie z Parvizem Baghirowem wygrał kolejny z bokserów Rafako Hussars Poland - Kazimierz Łęgowski. Wtedy walczyli w wadze piórkowej. Parviz Baghirov ma w dorobku też brąz MMŚ 2012. Od początku, tj. sezonu 10/11 w lidze WSB boksuje rywal Jordana Kulińskiego - mający za sobą starty w ekipie Rosji Soltan Migitinov (-81 kg). Na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie wygrał 1 walkę, a odpadł w 1/8 finału kat. -75 kg. Bez powodzenia boksował też w MŚ 2013. W niemal identycznym składzie jak poniżej azerski zespół przegrał z debiutantem z Wenezueli 2-3, a punkty w styczniowym meczu zdobyli Albert Selimow i Arslanbek Machmudov, dwaj liderzy drużyny.

Azerbaijan Baku Fires - Rafako Hussars Poland
-52 kg Elvin Mamishzada - Grzegorz Kozłowski
-60 kg Albert Selimow - Dawid Michelus
-69 kg Parviz Baghirov - Stephen Donnelly
-81 kg Soltan Migitinov - Jordan Kuliński
+91 kg Arslanbek Machmudov - Mantas Valaviczius (rez. Roger Hryniuk)

Add a comment

Grzegorz Kozłowski (-52 kg) i Jordan Kuliński (-81 kg) wystąpią w Rafako Hussars Poland w sobotnim meczu ligi WSB z Azerbaijan Baku Fires. Spotkanie odbędzie się w mieście Guba. W składzie zastąpili Niemca Hamzę Toubę i Mateusza Tryca. - Obaj mają niegroźne kontuzje i zapewne będą gotowi do występu w 6 kolejce. Oczywiście sporo będzie zależało od postawy w Azerbejdżanie Grześka i Jordana - powiedział główny trener Husarii i reprezentacji Polski Zbigniew Raubo.

Do Guby jedzie też Steven Donnelly (-69 kg) z Irlandii Północnej, który w znakomitym stylu zadebiutował w Husarii w spotkaniu z Astana Arlans Kazakhstan. Pokonał w Lubinie Madiara Aszkejewa, który ma na rozkładzie kubańskiego Mistrza Olimpijskiego i Mistrza Świata Rosniela Iglesiasa. - W wadze lekkiej (-60 kg) pewne miejsce ma Dawid Michelus, na którego bardzo liczę również w starciu z silnymi Azerami – dodał szkoleniowiec.

Natomiast w wadze superciężkiej (-91 kg) tym razem wystąpi Litwin Mantas Valavicius albo Roger Hryniuk. Obaj w środę wieczorem lecą do Azji. - Jestem dobrej myśli i liczę na kolejne punkty, na kolejne wygrane walki. Wynik całego meczu jest sprawą otwartą. Przed spotkaniem z Kazachami też słyszałem, że rozbiją nas w pył, że będzie kilka czasówek, a tymczasem niewiele zabrakło do naszego wspaniałego zwycięstwa 3-2 - mówi Zbigniew Raubo.

W poprzedni weekend bokserzy Rafako Hussars odnieśli pierwsze w swojej historii zwycięstwo 5-0 w World Series of Boxing; we wcześniejszych dwóch sezonach Husaria wygrywała 4-1 lub 3-2. Azerowie, finaliści 2014, są wyjątkowo trudnym rywalem, Husaria do tej pory przegrała z nimi cztery mecze po 0-5.

Add a comment

Dwie walki i dwa nokauty - to bilans Igora Jakubowskiego w Rafako Hussars Poland. - Ale wciąż nie wiem, jak smakuje liga WSB, bo w ringu spędziłem tylko kilka minut - mówi pięściarz wagi ciężkiej (-91 kg). W meczu z Puerto Rico Hurricanes (2-3) zawodnik z Konina znokautował w 1 rundzie Michaela Narvaeza, a w minioną sobotę w 2 rundzie odprawił z kwitkiem Brazylijczykiem Elbera Passosa z Condors Argentina (5-0).

- Wcale nie poluję na nokauty. Passosa trafiłem na początku prawym prostym, nie był liczony, ale wiedziałem, że odczuł ten cios. Konsekwentnie biłem to samo, rywal łapał się na moje zwody, więc nie było powodu do zmiany taktyki. Mogłem go skończyć nawet przed upływem 3 minut, ale wołałem się nie podpalać. Lepiej wyprowadzić 1-2 skuteczne uderzenia, niż samemu zadać 10 ciosów, a jednocześnie przyjąć 5. Muszę walczyć bardzo dojrzale - powiedział Igor Jakubowski, który szybko zyskał mnóstwo sympatyków w całym kraju.

Waga ciężka zawsze ma najwięcej fanów, stąd coraz większe zainteresowanie bokserem Husarii. Sam zainteresowany twierdzi, że po stoczeniu 2 walk wciąż nie wie, jak… smakuje zawodowa liga WSB. - Obaj dotychczasowi rywale nie mieli twardych szczęk, dlatego prawdziwe sprawdziany jeszcze przede mną. Ale jestem optymistą, bo wspólnie z kolegami pokazujemy, że możemy regularnie wygrywać z obcokrajowcami. Po przejściu do kategorii ciężkiej na polskich ringach większość walk rozstrzygam przed czasem. Sam przez nokaut jeszcze nie przegrywałem, tylko w wyniku kontuzji lub dyskwalifikacji za ataki nisko pochyloną głową - mówi Igor Jakubowski.

Po spotkaniu we Włocławku pięściarz Rafako Hussars Poland odebrał mnóstw telefonów i smsów z gratulacjami, wiele też było pochlebnych słów w internecie i na portalach społecznościowych. - Z rodzinnego Konina przyjechał aż 70 osób. Wielkie święto boksu będzie 13 lutego kiedy podejmiemy Italia Thunder w hali MOSiR w Koninie. Prawdopodobnie moim przeciwnikiem będzie teraz Endriu Spahiu, półfinalista grudniowych mistrzostw Włoch. W tym sezonie jeszcze nie boksował w WSB, ma na koncie zwycięstwo walkowerem z Narvaezem. Wcześniej z Azerami boksował Fabio Turchi, lecz przegrał przed czasem - dodał.

Igor Jakubowski miał tylko jeden dzień wolnego, a w poniedziałek i wtorek trenował w Koninie. W środę wraca już do zajęć w ośrodku Husarii na Torwarze. Jego koledzy z kategorii -52 kg, -60 kg, -69 kg, -81 kg i +91 w najbliższą sobotę zmierzą się na wyjeździe z Azerbaijan Baku Fires. Azerowie są finalistami poprzedniego sezonu.

- Każdy nas wygrywa dla Husarii, jesteśmy coraz wyżej w tabeli, a także indywidualnie walczy o awans na Igrzyska. Każdy kolejny zwycięski pojedynek przybliża do celu - mówi Igor Jakubowski. Jeszcze kilkanaście miesięcy temu ten młody bokser pracował na nocne zmiany w jednej z konińskich firm i wiele wskazywało, że może zakończyć karierę.

Add a comment

Pięściarze Rafako Hussars Poland awansowali na 4. miejsce w tabeli grupy B ligi World Series of Boxing. W sobotni wieczór odnieśli pierwsze zwycięstwo w sezonie - pokonując we Włocławku Condors Argentina 5-0. W innych spotkaniach 3 kolejki bokserzy Azerbaijan Baku Fires przegrali z Astana Arlans Kazakhstan 2-3, USA KnockOuts wygrali z Caciques Venezuela 3-2, a Italia Thunder pokonali Puerto Rico Hurricanes 5-0. Kolejny mecz Husarii - 7 lutego w Gubie z Azerbaijan Baku Fires, w wagach -52 kg, -60 kg, -69 kg, -81 kg, +91 kg.

Zwycięzcy obu grup (w A trzy razy po 5-0 wygrali broniący tytułu Cuba Domadores) awansują bezpośrednio do półfinałów ligi WSB, a zespoły z miejsc 2-3 będą walczyć w ćwierćfinałach.

Tabela grupy B
1. Astana Arlans Kazakhstan 9 pkt 3-0 11-4
2. USA KnockOuts 9 pkt 3-0 10-5
3. Puerto Rico Hurricanes 6 pkt 2-1 6-9
4. Rafako Hussars Poland 5 pkt 1-2 9-6
5. Italia Thunder 4 pkt 1-2 8-7
6. Azerbaijan Baku Fires 4 pkt 1-2 7-8
7. Caciques Venezuela 4 pkt 1-2 6-9
8. Condors Argentina 1 pkt 0-3 3-11

Add a comment

Igor Jakubowski znokautował już drugiego rywala, a bokserzy Rafako Hussars Poland odnieśli pierwsze zwycięstwo w tym sezonie ligi World Series of Boxing. Na ringu we Włocławku pokonali Condors Argentina 5-0.

Po inauguracyjnym nokaucie w 1 rundzie w Portoryko, tym razem Igor Jakubowski nie dał kompletnie żadnych szans Elberowi dos Santos Passosowi. Doświadczony Brazylijczyk dwukrotnie leżał w pierwszym starciu, ale sędzia zdecydował się na jedno liczenie. - Arbiter stwierdził, że go popchnąłem, stąd nie było pierwszego liczenia. W 2 rundzie rozwiałem wątpliwości trafiając Passosa na punkt. Zwycięstwo cieszy, a przed czasem - podwójnie - mówił na antenie TVP Sport skuteczny koninianin Igor Jakubowski, który z dwoma wygranymi przed czasem jest liderem rankingu olimpijskiego w wadze -91 kg.

Na punkty swoje walki wygrali Dawid Jagodziński (-49 kg), Damian Kiwior (-64 kg) i kapitan zespołu Tomasz Jabłoński (-75 kg), a walkowerem punkt dla Husarii zdobył Sylwester Kozłowski (-56 kg). Ze względu na kłopoty zdrowotne, do pojedynku nie został dopuszczony jego rywal Ignacio Perrin.

Dawid Jagodziński wygrał wszystkie rundy, choć nie każdą jednogłośnie. Damian Kiwior przegrywał po 1 i 3 starciu, ale w dwóch ostatnich był lepszy i to przesądziło o jego triumfie. Świetnie boksował Tomasz Jabłoński, który przez 15 minut obijał czasem bezradnego, choć niezwykle ambitnego Christiana Zarate.

- Nie przypuszczałem, że Argentyńczyk będzie aż tak silny i odporny na ciosy. Biłem celnie, kości bolały, a na nim nie robiło to wrażenia. Czułem, że trafiam przeciwnika, ale trochę obawiałem się, czy podobnie przebieg walki widzą sędziowie - powiedział Tomasz Jabłoński.

Podopieczni trenera Zbigniewa Raubo poprzedni sukces w zawodowej lidze WSB zanotowali również we Włocławku - w poprzednim sezonie Husaria zwyciężyła Mexico Guerreros 3-2. Wtedy punktowali - Sylwek Kozłowski, Damian Kiwior i Tomasz Jabłoński.

W obecnych rozgrywkach blisko zwycięstwo było w spotkaniach z Puerto Rico Hurricanes i mistrzem WSB z 2013 roku Astana Arlans Kazakhstan. Wreszcie Biało-Czerwoni dopieli swego ostatniego dnia stycznia we Włocławku. W innych zakończonych już meczach grupy B bokserzy Azerbaijan Baku Fires przegrali z Astana Arlans Kazakhstan 2-3, a USA KnockOuts wygrali z Caciques Venezuela 3-2. Kolejny mecz Husarii - 7 lutego na wyjeździe z Azerbaijan Baku Fires.

Rafako Hussars Poland - Condors Argentina 5-0
-49 kg Dawid Jagodziński - Junior Leandro Zarate PKT - Jagodziński 48-47, 50-45, 49-46
-56 kg Sylwester Kozłowski - Ignacio Perrin WO - Kozłowski
-64 kg Damian Kiwior - Roban Nahuel Sanchez PKT - Kiwior 48-47, 48-47, 48-47
-75 kg Tomasz Jabłoński - Christian Zarate PKT - Jabłoński 50-45, 50-45, 50-45
-91 kg Igor Jakubowski - Elber dos Santos Passos - KO 2 Jakubowski

Add a comment

- Stęskniłem się za ligą WSB. Czuję podwójną radość, gdyż ostatnią walkę stoczyłem we Włocławku, gdzie w sobotę znów pokażę się kibicom - mówi Sylwester Kozłowski (-56 kg), który 31 stycznia o g. 20:30 wystąpi w Rafako Hussars Poland w meczu z Argentina Condors. Transmisja w TVP Sport.

Na inaugurację sezonu w wadze -56 kg wystąpił Marek Pietruczuk, ale w San Juan przegrał przez nokaut w 1 rundzie, dlatego czego go przymusowa przerwa. Tym razem trener Zbigniew Raubo postanowił dać szansę Sylwestrowi Kozłowskiemu. - Prawie rok czekałem na swój 7 występ w World Series of Boxing. W lutym 2014 roku, również we Włocławku, wygrałem jednogłośnie na punkty z Brianem Alexisem Gonzalezem Moralesem, a Husaria pokonała Mexico Guerreros 3-2. Jestem pod wrażeniem pracy jaką koledzy wykonują na sali treningowej Torwaru, dlatego jestem optymistą przed sobotnim spotkaniem z Argentina Condors. Uważam, że wygramy ten mecz, może nawet jeszcze wyżej niż z Meksykanami - powiedział pochodzący z Warszawy Sylwester Kozłowski.

We wspomnianym meczu z Meksykiem punkty zdobyli też Damian Kiwior -64 kg i Tomasz Jabłoński -75 kg. Ich również, a także Dawida Jagodzińskiego -49 kg, który wtedy przegrał swoją walkę, fani pięściarstwa zobaczą w sobotni wieczór we Włocławku. Jedyną zmianą jest obecność w składzie Mistrza Unii Europejskiej Igora Jakubowskiego -91 kg, który w debiucie w WSB potrzebował 1,5 minuty aby znokautować portorykańskiego rywala. - Stęskniłem się za ligą WSB. Bardzo się cieszę, że znów wejdę do ringu we Włocławku. Wcześniej przegrałem 5 walk z rzędu, a przełamanie nastąpiło w tym szczęśliwym dla mnie mieście. Mam nadzieję, że podobnie będzie i teraz, a w konsekwencji na dłużej zadomowię się w składzie. Wtedy miałem mocnego rywala, który wcześniej pokonał m.in. utytułowanego Gairbeka Germachanowa z Baku Fires, pogromcę mojego brata Grześka i Marka Pietruczuka. Udało mi się go przełamać i wtedy wyrównałem stan meczu na 1-1 - mówi Sylwester Kozłowski.

W swojej karierze w zawodowych rozgrywkach boksował też na Kubie, Argentynie i Meksyku. Z kolei w Wyszkowie był bliski pokonania Elwina Mamiszadę z Azerbajian Baku Fires. - Przegrałem tylko 1-2 na punkty, choć w ocenie wielu osób to moja ręka powinna powędrować w górę. Wierzę, że we Włocławku nie będzie wątpliwości i z pomocą polskiej publiczności pokonał rywala z Argentyny. W ogóle to marzy mi się występ w jednym meczu z bratem. Póki co to niemożliwe, bo Grzegorz jest w wadze -52 kg, a więc nasze wagi są na zmianę. Ale jest szansa na wspólny wyjazd na ligę, bowiem za kilka tygodni do Ameryki polecimy w 10-osobowym składzie, najpierw na mecz z USA KnockOuts, a potem do Wenezueli - dodał.

Add a comment