Patronat medialny


 


Witalij KliczkoMistrz świata WBC wagi ciężkiej Witalij Kliczko (41-2, 38 KO) odwiedził wczoraj w szpitalu swojego sobotniego rywala Shannona Briggsa (51-6-1, 45 KO). Amerykanin trafił na obserwację po dwunastorundowym laniu jakie zebrał z rąk Ukraińca w pojedynku, który był główną atrakcją gali w Hamburgu.

Choć przed samą walką Briggs nie wyrażał się zbyt dobrze o starszym z braci Kliczko, to po ostatnim gongu przyznał, że Ukrainiec jest najlepszym pięściarzem z jakim kiedykolwiek miał okazję skrzyżować rękawice. Amerykanin deklarował, że w razie porażki zakończy zawodową karierę. Kliczko z kolei swój następny profesjonalny start planuje zaliczyć w marcu przyszłego roku.

Add a comment

Mike TysonJak donoszą amerykańskie media, Mike Tyson został pozwany przez fotografa Antono Echavarrię na kwotę 25 milionów dolarów.

Pozew dotyczy zdarzenia, jakie miało miejsce na lotnisku w Los Angeles w zeszłym roku, kiedy to były król wagi ciężkiej uderzył próbującego mu zrobić zdjęcie paparazziego. Tyson stwierdził wówczas, że działał w obronie własnej, chroniąc swoją żonę i dziesięciomiesięczną córeczkę przed natrętnym fotografem.

Zeszłoroczny pozew Echaverrii został przez sąd oddalony z braku dowodów, jednak w tym złożonym ostatnio fotograf domaga się olbrzymiej kwoty, argumentując, że po zainkasowaniu ciosu "Żelaznego" Mike'e doznał poważnych szkód moralnych i fizycznych, a dodatkowo był i będzie nadal zmuszony do ponoszenia wydatków na pokrycie kosztów leczenia kontuzji, których nabawił się feralnego dnia.

Add a comment

Szef niemieckiej grupy promotorskiej "Arena Box-Promotion", Ahmet Oner, nie ukrywa swojego rozczarowania sobotnią potyczką pomiędzy Witalijem Kliczko a Shannonem Briggsem, której stawką był należący do Ukraińca mistrzowski pas WBC kat. ciężkiej. Zdaniem Onera, boksujący w jego grupie Kubańczyk Odlanier Solis (16-0, 12 KO), który w niedalekiej przyszłości ma szansę zostać obowiązkowym pretendentem dla starszego z braci Kliczko, jest w stanie w pojedynku z mistrzem, zaprezentować się z o wiele lepszej strony:

- Nikt nie jest w stanie do końca przewidzieć jakim wynikiem zakończy się walka Witalija z Solisem. Natomiast jedno mogę wam obiecać - mój zawodnik nie zostanie tak samo zdewastowany jak Briggs. Rozumiem, że Shannon szybko doznał kontuzji, która go mocno ograniczała, niemniej on nawet nie podjął próby ataku, raczej próbował ustanowić nowy rekord w ilości przyjętych mocnych ciosów... Z Solisem na pewno będzie inaczej. Ci którzy śledzą jego karierę od początku, dobrze wiedzą, iż Kubańczyk w każdej swojej walce idzie mocno do przodu i stara się atakować. Ze swoją znakomitą techniką, szybkością i siłą będzie dużym wyzwaniem dla Kliczko. Głównym problemem dzisiejszej wagi ciężkiej jest to, że bracia nie mieli od lat godnych pretendentów, Odlanier ma dużą szansę by zmienić taki stan rzeczy i zakończyć ich panowanie - powiedział Oner.

Add a comment

Chisora11 grudnia na hali w Mannheim mający na swoim koncie zaledwie 14 zawodowych walk Dereck Chisora (14-0, 9 KO) zmierzy się z uważanym za najlepszego pięściarza świata w kategorii ciężkiej czempionem WBO i IBF Władimirem Kliczko (55-3, 49 KO). Miesiąc wcześniej jego utytułowany rodak David Haye (24-1, 22 KO) bronić będzie pasa WBA w starciu ze skazywanym z góry na porażkę Audleyem Harrisonem (27-4, 20 KO).

Chisora nie uważa, by "Hayemaker" postąpił słusznie, podpisując kontrakt na pojedynek z Harrisonem, podczas gdy wcześniej konsekwentnie unikał konfrontacji z najsilniejszymi w "królewskiej" dywizji braćmi Kliczko.

- Jeśli nie walczysz z najlepszymi, sam siebie oszukujesz. Ciężko pracowałem na to, by dojść tu, gdzie teraz jestem - mówi "Del Boy". - Chcę walk z najlepszymi, bo jestem wojownikiem, chcę dostarczać emocji. Nie zamierzam bić się z leszczami.

- Jeśli zostanę pobity, chcę zostać pobity przez najlepszego - kończy Chisora.

Add a comment

Kliczko- Zdecydowanie chcę teraz walki z Davidem Haye, bo on ma jedyny pas, który nie należy do rodziny Kliczko. Mamy już prawie wszystkie, pozostał tylko ten jeden - mówi czempion wagi ciężkiej federacji WBC Witalij Kliczko (41-2, 38 KO), który w sobotę gładko wypunktował Shannona Briggsa w piątej kolejnej obronie swojego mistrzowskiego tytułu.

Zdaniem Kliczki "Hayemaker" stoi aktualnie pod ścianą i zdecydowanie się na jakikolwiek inny pojedynek inny niż unifikacja będzie z jego strony wyrazem braku odwagi.

- Społeczność sportowa i kibice powinni wywrzeć presję na Haye'u - twierdzi "Dr Żelazna Pięść". - Nie ma dla niego drogi wyjścia z tej sytuacji. Może tylko przyznać, że nie che walczyć z Kliczkami, mówiąc "tak, boję się braci Kliczko", co według mnie byłoby gorsze od porażki na ringu.

- Myślę, że w ciągu najbliższych sześciu miesięcy powinniśmy przynajmniej usłyszeć od Haye'a jego odpowiedź. Nie zamierzam czekać roku lub dwóch lat - kończy Kliczko, który na ring powróci w marcu przyszłego roku.

Add a comment

Brytyjczyk David Price (8-0, 6 KO), który w miniony weekend zafundował pierwszą porażkę przed czasem twardemu Białorusinowi, Romanowi Suchaterinowi, wyjedzie w najbliższym czasie na dwutygodniowy obóz treningowy do Stanów Zjednoczonych, gdzie pod czujnym okiem m.in. słynnego trenera Tommy'ego Brooksa, będzie doszlifowywał swoje umiejętności.

- Ten wyjazd powinien pozytywnie wpłynąć na Davida. Chociaż większość treningów poprowadzi w USA jego stały trener, Frannie Smith, to Brooks będzie cały czas czuwał z boku, służąc cennymi wskazówkami - powiedział promujący Price'a, Frank Maloney.

Promotor mierzącego ponad 200 cm pięściarza zapewnia ponadto, iż wiąże ze swoim podopiecznym ogromne nadzieje na przyszłość:

- Gdy podpisywałem kontrakt z Davidem, od razu sugerowałem, iż będzie on przyszłym czempionem "królewskiej kategorii". Biorąc pod uwagę w jaki sposób uporał się z Suchaterinem, jestem tego jeszcze bardziej pewien. Patrzę na jego znakomite warunki fizyczne i myślę sobie, że to jest nasza brytyjska odpowiedź na braci Kliczko. Gdy Price zostanie już mistrzem świata, będzie bardzo trudno go pokonać - zakończył Maloney.

Add a comment

Antonio TarverByły niekwestionowany mistrz świata wagi półciężkiej Antonio Tarver (28-6, 19 KO) wyznał, że jest bardzo zadowolony ze swojego debiutu w "królewskiej" kategorii. W miniony piątek "Magic Man" łatwo pokonał na punkty Nagy Aguilerę i tym samym wrócił na ring po blisko półtorarocznej przerwie.

- Jak na kilkanaście miesięcy przerwy i 41 lat na karku, to oceniam swój występ na piątkę z plusem. Miałem naprzeciw siebie naprawdę mocnego rywala, on wyszedł do ringu z chęcią zwycięstwa, ale wygrałem z nim zdecydowanie. Ludzie mówili, że to jest dla mnie zły rywal, że będę miał z nim kłopoty, ale pokazałem, że wciąż potrafię walczyć na najwyższym poziomie - powiedział Amerykanin.

- Myślę, że za rok o tej porze będę gotowy na walkę o mistrzostwo świata. Kolejny pojedynek stoczę w styczniu lub lutym, nie będziemy czekać długo. Musimy rozpędzić tę machinę wagi ciężkiej - zapowiedział Tarver.

Add a comment

Przebywający obecnie w szpitalu w związku z urazami poniesionymi w walce z Witalijem Kliczką Shannon Briggs (51-6, 45 KO) wydał oficjalne oświadczenie dotyczące swojego sobotniego występu i aktualnego stanu zdrowia.  

- Dziękuję wszystkim za waszą troskę! - powiedział Briggs. - W sobotę zostałem przewieziony do szpitala tylko w celach kontrolnych i po badaniach lekarze orzekli, że nie mam żadnych groźnych urazów mózgu. Pozostaję w szpitalu i jestem  poddawany szczegółowym badaniom w związku z kontuzją bicepsa, którą odniosłem w pierwszej rundzie walki. Niestety kontuzja uniemożliwiła mi realizację planu taktycznego przygotowanego na ten pojedynek. Nie chcę umniejszać sukcesu Witalija Kliczki, który zaprezentował się znakomicie, ale kto wie, jak skończyłaby się walka, gdybym tak wcześnie nie doznał urazu ręki…

- Tak w sobotnim pojedynku jak i w całej swojej karierze nie zamierzałem się poddawać, mimo problemów z oddychaniem czy kontuzji. Wbrew wcześniejszym doniesieniom mój trener Herman Caicedo cały czas nalegał na zatrzymanie walki, jednak jasno dałem mu do zrozumienia, że to jest dla mnie nie do zaakceptowania.

- Dziękuję wszystkim za wsparcie, mam nadzieję, że pokazałem lwią odwagę i wytrzymałość godną mistrza - zakończył 38-letni Amerykanin.

Rozegrana w sobotę na gali w Hamburgu walka Kliczko - Briggs zakończyła się jednogłośnym punktowym zwycięstwem broniącego pasa WBC wagi ciężkiej Ukraińca. Sędziowie punktowali 120-107, 120-105, 120-107.

Add a comment

Kliczko Chisora

Mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBO i IBF wagi ciężkiej Władimir Kliczko (55-3, 49 KO) i niepokonany Dereck Chisora (14-0, 9 KO) podczas konferencji prasowej anonsującej walkę zaplanowaną na 11 grudnia w Mannheim. - On zdobył swój tytuł w Niemczech i w Niemczech go straci. Nie jestem osobą, która dużo gada, po prostu wywalczę ten pas 11 grudnia i wrócę z nim do domu - zapowiedział angielski challenger.

Add a comment

Kliczko Briggs- To była najstraszniejsza walka, jaką widziałem w  życiu. Shannon Briggs walczył w niej tak, jakby chciał umrzeć na ringu - mówi Tomasz Adamek (42-1, 27 KO) zaraz po skończonym treningu przed zapowiedziana na 9 grudnia walką z Vinny Maddalone (33-6, 24 KO).  Treningowi Polaka w Jersey City przyglądali się Mariusz Wach i trenujący go Piotr Wilczewski. - Piotrek to fajny chłopak, zawsze na obozach  kadry trzymaliśmy się razem. Mariusz zrobił dobry wybór przed swoją  listopadową walką decydując się  na współpracę z Piotrkiem - mówi "Góral" zanim zaczynamy rozmawiać o Briggsie, Kliczce i fakcie, że właśnie jego nazwisko, Tomasza Adamka, jest najczęściej wymienianie jako następnego potencjalnego rywala dla  "Doktora Żelazna Pięść".

- Pierwsze wrażenia z oglądania sobotniej walki Briggsa z Kliczką...
Tomasz Adamek:
To był horror, coś co gdzieś od szóstej rundy nie miało nic wspólnego z boksem. Tego nie dało się się oglądać. Prawie nieruchomy, stojący na wprost Kliczki, praktycznie nie robiący żadnych uników, z gardą opuszczoną poniżej pasa idący na Witalija Kliczkę Shannon Briggs! To naprawdę wyglądało tak, jakby Shannon chciał umrzeć na ringu. Rozmawialiśmy dzisiaj przed treningiem na ten temat z moim trenerem, Rogerem Bloodworthem. Roger przypuszcza, że po którymś z ciosów  Witalija, Briggs musiał wpaść w jakiś straszny trans, dołek psychiczny i tak naprawdę nie wiedział, co się dzieje w Hamburgu. Funkcjonował przez ostatnie pięć-sześć rund w ringu bardziej jak mumia, robot, a nie pięściarz. Dałby Bóg, żeby nie przypłacił tych dwunastu rund jakimś poważnym uszkodzeniem mózgu, czymś, co może się objawiać  dopiero po kilku miesiącach. Przez tydzień przed walką opowiadał w wywiadach jak to zniszczy Kliczkę, bez przerwy coś mówił i groził. Tak robi ktoś, kto w ten sposób maskuje strach. Shannon wystrzelał się z amunicji podczas konferencji prasowych, na ringu nic z niego nie zostało  

- W narożniku Briggsa był dobrze tobie znany Eddie Mustafa Muhammad, ten który trenował Michaela Granta. Oni Eddie,  ani angielski sędzia  ringowy  Ian John-Lewis nie poddali Briggsa. Skrytykował ich za to między innymi menedżer Briggsa oraz  wielu amerykańskich dziennikarzy w tym Dan Rafael z ESPN. Twoja opinia od strony tego, który jest w ringu?
TA:
Ostateczna decyzja należy do sędziego ringowego. On jest w ringu także po to, żeby nas chronić, a w tej walce na pewno tego nie robił. Lewis powinien podejść do narożnika Amerykanina i powiedzieć, że jeśli Briggs nadal będzie odpowiadał jednym i to nie trafianym ciosem na kilkanaście potwornie silnych uderzeń Witalija, to przerwie walkę.  Nigdy tego nie zrobił i miełby nadzieję, że nie będzie przez tragedii. Miałem taką sytuację raz życiu, podczas mojej jedynej porażki w karierze z Chadem Dawsonem. Oczywiście, to nie było w niczym porównywalne do tej rzeźni w Hamburgu, ale byłem słabszy, miałem kryzys i mój ówczesny trener Buddy McGirt powiedział mi, ze jak nie będę zadawał ciosów, to zaraz przerwie walkę. Rundę później miałem Chada na deskach, ale zabrakło mi czasu, żeby zrobić coś więcej. W  przypadku  walki Kliczki cud nie mógł się zdarzyć, Shannon nie miał żadnych szans na zrobienie krzywdy  Witalijowi. Absolutnie żadnych. Add a comment

Czytaj więcej...

James Toney (72-6-3, 44 KO) przyzwyczaił już chyba wszystkich kibiców szermierki na pięści do swojego niewybrednego i ciętego języka. Legendarny "Lights Out", który niedawno zaliczył przykry w skutkach debiut w MMA, ciągle nie spuszcza z tonu, wyzywając w specyficzny dla siebie sposób na pojedynek poszczególnych pięściarzy. Tym razem najbardziej oberwało się Antonio Tarverovi, który w miniony piątek stoczył pierwszą w karierze walkę w "królewskiej kategorii":

- Nie potrafi uderzać w wadze ciężkiej, nie umie się bronić i do tego jest brzydki jak cholera... Mógłbym sprawić, że będzie wyglądał jeszcze gorzej. Tarver mówi, że będzie walczył na antenie Showtime. Niech wobec tego powie im, że chce teraz pojedynku z Jamesem Toneyem! TnT - Tarver i Toney. Chyba ma jakiś wpływ na tę telewizję. Niech to wykorzysta. Nie pozwólmy mu walczyć z kolejnym Aguillerą, czas obijania kelnerów dobiegł końca.

Pozostający nieaktywny na zawodowych ringach od ponad roku pięściarz chce ponadto zmierzyć się z całą czołówką dzisiejszej wagi ciężkiej, tłumacząc jednocześnie, dlaczego należy mu się kolejna duża walka:

- Oprócz Tarvera, chciałbym spotkać się w ringu z siostrami Bitchschko, Davidem Gaye i Tomaszem Assdamkiem [...] Wygląda to tak: Shitsora ma 14 zawodowych pojedynków na koncie. Jaką on ma szansę by pokonać Władymira?  Muszę przyklasnąć decyzji trenera Atlasa, który wycofał Powietkina z tego pojedynku, tłumacząc, że jego zawodnik nie jest jeszcze gotowy. Jeśli Rosjanin z 20 walkami w dorobku, nie był jeszcze gotowy, to jakim cudem gotowy ma być ten dzieciak? Audley Harrison zawalczy o pas, bo pokonał faceta o rekordzie 32-12, swoją dużą szansę dostaje Maddalone, choć przegrał dwie z czterech swoich ostatnich walk, a Shannon Briggs po rozbiciu klubu "Bum miesiąca" otrzymuje propozycje od Witalija....

Add a comment

Mistrz świata federacji WBO i IBF w kat. ciężkiej, Władimir Kliczko (55-3, 49 KO), który już w grudniu przystąpi do kolejnej obrony swoich pasów, po raz kolejny zapewnił, iż nie lekceważy swojego najbliższego przeciwnika, mało doświadczonego na profesjonalnych ringach  Derecka Chisory (14-0, 9 KO) i spodziewa się trudnej przeprawy:

- Chisora nie tak dawno odniósł przekonujące zwycięstwo i zdobył mistrzowski pas Wspólnoty Brytyjskiej. Niektórzy wciąż powtarzają, że brak mu doświadczenia, ale ja zawsze wtedy podaję przykład Leona Spinksa, który w swojej ósmej zawodowej potyczce zdobył tytuł, rozprawiając się z samym Muhammadem Ali. Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na jeden szczegół - miałem okazję zobaczyć, że Brytyjczyk nie czuje strachu. Był w Hamburgu na walce mojego brata i w wywiadzie dla niemieckiej telewizji z dużą pewnością siebie zapewniał, że zrobi mi w ringu krzywdę. Sądzę więc, że nasz pojedynek będzie ekscytujący, zwłaszcza że Dereck to naprawdę utalentowany zawodnik, nieszukający wymówek, chcący podjąć walkę - skomplementował swojego kolejnego rywala, ukraiński czempion.

Add a comment

Witalij KliczkoCzempion wagi ciężkiej federacji WBC Witalij Kliczko (41-2, 38 KO) planuje swoją kolejną zawodową walkę na marzec 2011 roku.

Ukrainiec w minioną sobotę zdeklasował Shannona Briggsa i po raz kolejny obronił swój mistrzowski pas. Starszy z braci Kliczko zdradził, że zawodnikami, z którymi najchętniej skrzyżowałby rękawice są znajdujący się w posiadaniu tytułu WBA David Haye (24-1, 22 KO) i mierzący 213 cm Nikołaj Wałujew (50-2, 34 KO).

Brytyjczyk 13 listopada musiałby jednak najpierw uporać się ze swoim rodakiem Audleyem Harrisonem. Z kolei Rosjanin dopiero dochodzi do pełnej sprawności po operacji lewego ramienia.

Tymczasem 17 grudnia w Miami rozegrany zostanie pojedynek eliminacyjny pomiędzy Kubańczykiem Odlanierem Solisem i Amerykaninem Rayem Austinem o status oficjalnego challengera dla Kliczki (ewentualna potyczka z Hayem, Wałujewem lub innym pięściarzem byłaby dla Ukraińca tzw. dobrowolną obroną tytułu).

Przy okazji warto przypomnieć, że jeszcze niedawno w kontekście marcowego występu Kliczki mówiło się o starciu z Tomaszem Adamkiem w legendarnej nowojorskiej hali Madison Square Garden.

Add a comment

Kliczko BriggsZanim Shannon Briggs (51-6-1, 45 KO) trafił do szpitala po przegranym sobotnim boju o pas WBC wagi ciężkiej z Witalijem Kliczko (41-2, 38 KO), zdążył podzielić się swoją opinią na temat szans czempiona federacji WBA Davida Haye (24-1, 22 KO) w ewentualnym pojedynku unifikacyjnym z Ukraińcem.

- Walczyłem z Lennoxem Lewisem, walczyłem z Georgem Foremanem. Witalij jest lepszy od nich obu - ocenił "The Cannon". - On bije mocniej od Foremana, a ręce ma niesamowicie szybkie.

- Haye nie ma szans w konfrontacji z Kliczko, niech zapomni o wygranej - podsumował Briggs.

David Haye jest aktualnie jedynym, poza braćmi Kliczko, posiadaczem liczącego się mistrzowskiego pasa wagi ciężkiej (młodszy z Kliczków - Władimir jest czempionem federacji WBO i IBF).

Add a comment

Shanon BriggsZłamany nos, uszkodzony oczodół i naderwany biceps to cena, jaką zapłacił Shannon Briggs (51-6, 45 KO) za ambitną postawę w sobotniej walce o pas WBC wagi ciężkiej z Witalijem Kliczko (41-2, 38 KO). Amerykanin był przez faworyzowanego Ukraińca bezlitośnie obijany przez dwanaście rund - zdaniem swojego promotora Grega Cohena zbyt długo.

- Shannon ciężko trenował do tego pojedynku, był w 100 procentach gotów fizycznie i mentalnie, ale wolałbym, żeby ta walka była zatrzymana w okolicach ósmej rundy - przyznaje Cohen. - Kocham Shannona, jest dla mnie jak członek rodziny, jednak jako człowiek jest dla mnie ważniejszy niż jako sportowiec. Ciężko mi było na to patrzeć, choć Shannon nie chciał, by zatrzymywano walkę. Wolałbym, by jego narożnik go nie posłuchał. Rozmawiałem z nimi po jednej z rund - wciąż powtarzał "Nic mi nie jest, jeszcze go dopadnę!". Ani na chwilę nie stracił wiary w zwycięstwo. Jest teraz rozbity psychicznie, bo naprawdę wierzył w to, że wygra.

Przemek Garczarczyk: "Sędzia nie miał pojęcia, po co jest w ringu" >>

Promotor amerykańskiego challengera dodaje, że jego podopieczny pozostanie w Niemczech najprawdopodobniej jeszcze przez tydzień ze względu na zły stan naderwanego bicepsa: - To bardzo poważna kontuzja, wymagająca operacji, być może więcej niż jednej.

Dla 39-letniego Briggsa starcie z Kliczką było trzecią, i zapewne ostatnią, próbą zdobycia tytułu mistrzowskiego. Po raz pierwszy o pas czempiona, federacji WBC, Amerykanin bił się w 1998 roku, ulegając przez techniczny nokaut Lennoxowi Lewisowi. 8 lat później „The Cannon” wywalczył mistrzostwo federacji WBO, nokautując Siergieja Lachowicza; stracił je w kolejnym występie na rzecz Sułtana Ibragimowa.

Add a comment